logo
logo

HISTORIA

Zdjęcie: Marek Borawski / Nasz Dziennik

Zapomniane ofiary

Czwartek, 23 maja 2019 (02:47)

Polskie ofiary niemieckich obozów czekają na godne upamiętnienie państwowej rangi.

Byli więźniowie i ich rodziny apelują do polskich władz o objęcie wyrazistym, realnym patronatem 14 czerwca – Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady, tak żeby upamiętnić polskie ofiary obozu Auschwitz i innych miejsc kaźni. Tego dnia przybył do Auschwitz pierwszy masowy transport więźniów, w większości Polaków. Był to początek ich martyrologii w Auschwitz. W obozie więzionych było ok. 150 tys. Polaków, z których połowa został zamordowana.

Krzysztof Utkowski, prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich, wskazuje, że należy zacząć od tego, by święto odpowiednio się nazywało. – Myśmy postulowali w 2006 r., jak ten dzień był uchwalany, nazwę: Narodowy Dzień Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych. W trakcie prac w Sejmie wyrzucono „polskich” ofiar, „niemieckich” obozów i dano „nazistowskich”. W 2015 r. były kolejne zmiany, dodano „niemieckich” i „obozów zagłady” – opisuje nasz rozmówca. – 27 stycznia, dzień oswobodzenia obozu Auschwitz, jest kojarzony z holokaustem. I dobrze, słusznie, że się tak kojarzy na całym świecie. Ale my 14 czerwca pokazujemy polskie ofiary. I to powinno dotyczyć ofiar wszystkich obozów, bo to jest symboliczna data – wyłuszcza.

„Według mego rozeznania rocznica wyzwolenia Auschwitz 27 stycznia to sprawa stracona dla Polski – bezpowrotnie. Tam nie ma już miejsca na inne narody niż żydowski, a szczególnie na polskich więźniów. To, co widziałem na własne oczy, daje takie spojrzenie na teraz i jutro. My Polacy mamy szansę na zagospodarowanie i nadanie odpowiedniego tonu i znaczenia niechcianym uroczystościom 14 czerwca” – stwierdza w swoim liście-apelu Ryszard Dubilis, syn więźnia Auschwitz, żołnierza NSZ Wacława Dubilisa. Podkreśla, że apel napisał w imieniu Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych i więźniów Auschwitz.

Wiceprzewodnicząca tej organizacji Urszula Kowalska ubolewa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że Dzień Pamięci Ofiar, który został ustanowiony, nie jest „zupełnie kultywowany”. – Chodzi o dzień, który dotyczy Polaków, pierwszego transportu Polaków do obozu, to nasz bardzo osobisty dzień – podkreśla. – Zapytałam muzeum, czy nadal będą utrzymywali zakaz wnoszenia flag z drzewcami, czy będzie odegrany hymn polski – wyjaśnia Kowalska. Wskazuje, że jego obchody powinny wesprzeć władze. – Bardzo nam zależy, żeby tę sprawę nagłośnić – podsumowuje. Wtym dniu powinni do Auschwitz przyjeżdżać uczniowie polskich szkół.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik