logo
logo

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: / Inne

Pomnik żołnierzy Flamego

Środa, 29 maja 2019 (03:41)

Zamordowani przez komunistów w Starym Grodkowie żołnierze NSZ z oddziału „Bartka” zostaną godnie upamiętnieni.

 

Uroczystość odsłonięcia monumentu odbędzie się 5 czerwca br. – Piątego czerwca na Polanie Śmierci koło Starego Grodkowa na Opolszczyźnie nastąpi odsłonięcie pomnika poświęconego pamięci pomordowanych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału kpt. Henryka Flamego ps. „Bartek” – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN.

– Są to ci, których szczątki, w liczbie blisko trzydziestu, odnaleźliśmy kilka lat temu na Polanie Śmierci. W 1946 r. umieszczono ich w tym miejscu w jednym z baraków, który został zaminowany, a następnie wysadzony w powietrze. Szczątki pomordowanych wrzucono do kilku dołów. Wykorzystano także kilka lejów po bombach. Szczątki zostały przez nas odnalezione. A teraz po kilku latach są także wyniki badań genetycznych – podkreśla prof. Szwagrzyk.

Pomnik powstał z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej, który był inwestorem. Kamień węgielny położono podczas zeszłorocznych uroczystości. Upamiętnienie zamordowanych żołnierzy składa się z kilku elementów.

– Chcieliśmy to miejsce w sposób godny upamiętnić. Stąd taka niestandardowa forma pomnika. Mamy odtworzony szkielet baraku, krzyż, który jest dominującym elementem całej konstrukcji. Wewnątrz baraku mamy umieszczone fotografie żołnierzy naturalnej wielkości zatopione w taflach szklanych. Przed barakiem jest miejsce, gdzie odnaleziono szczątki żołnierzy NSZ – mówi szef Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

– Pomnik składa się z trzech elementów. Pierwszy to krzyż postawiony w centralnym miejscu. Drugi element to symboliczny barak, jego szkielet. Trzecim elementem, zdaje się najbardziej wzruszającym, najbardziej symbolicznym, są kamienie umiejscowione dokładnie w miejscu odkrycia szczątków ofiar, żołnierzy podziemia niepodległościowego, które tam, w Grodkowie, odnaleziono – wyjaśnia nam dr Bartosz Kuświk, naczelnik delegatury IPN w Opolu.

– Dodatkowy element to kamień zabarwionym na czerwono, którym zaznaczono miejsce, gdzie odkryto rzeczy osobiste należące do zamordowanych, które najprawdopodobniej zostały wrzucone do ogniska i miały ulec zniszczeniu. Tam znaleziono krzyż harcerski, ryngraf z Matką Bożą i orzełek z czapki. Te rzeczy symbolicznie zostały odwzorowane na krzyżu – dodaje.

Ścieżka edukacyjna

Uroczystości mają się rozpocząć o godz. 12.00 Mszą św. – Jest patronat prezydenta RP, będzie jego przedstawiciel, oczekujemy na przedstawicieli kancelarii premiera, będzie szef MON, wojewoda opolski i przedstawiciel biskupa polowego. Oczywiście Kompania Reprezentacyjna WP, orkiestra – mówi prof. Szwagrzyk. Będą obecni przedstawiciele rodzin zamordowanych żołnierzy. Planowane jest także utworzenie ścieżki edukacyjnej od lotniska do pomnika.

Oddział Henryka Flamego był największą jednostką walczącą z władzą komunistyczną w Beskidach. Tworzyło go łącznie kilkuset żołnierzy oraz równie liczna grupa współpracowników. Najbardziej znaną jego akcją było zajęcie miasta Wisła 3 maja 1946 r. W celu rozbicia oddziału UB wykorzystał swoich agentów. Przerzuceni podczas trzech transportów na Opolszczyznę żołnierze NSZ zostali zamordowani przez bezpiekę w jednej z najkrwawszych egzekucji. Trwają poszukiwania pozostałych miejsc pochówków żołnierzy.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik