logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Naturalne impregnaty

Środa, 5 czerwca 2019 (18:51)

Aktualizacja: Środa, 5 czerwca 2019 (21:18)

Pochodne popularnego słodzika i mentolu pomogą chronić zabytki literatury. Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej i Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach opracowali na ich bazie bezpieczne i skuteczne preparaty ochrony starych książek.

 

Swój wynalazek prezentują na trwających we wtorek i środę w Spodku w Katowicach Międzynarodowych Targach Wynalazków i Innowacji INTARG 2019.

„To nowy pomysł. W stosunku do rozwiązań, które obecnie istnieją, mamy niesamowite wyniki. Impregnaty do tej pory stosowane do konserwacji papieru zabytkowego są wycofywane ze względu na zagrożenia, jakie niosą. Aktualnie do dezynfekcji używa się tlenku etylenu, który wymaga specjalistycznych komór i zabezpieczeń toksykologicznych oraz odpowiednio wyszkolonego personelu. Tlenek etylenu w warunkach normalnych jest silnie wybuchowym gazem o właściwościach mutagennych i rakotwórczych. W przypadku krótkotrwałego narażenia wykazuje ponadto własności narkotyczne i drażniące” – wyjaśniła w rozmowie z PAP współautorka rozwiązania doktor Joanna Feder-Kubis z Politechniki Wrocławskiej.

„Nasz wynalazek dotyczy nowych związków, dotąd nieopisanych w literaturze, które są bezpieczne dla środowiska i człowieka. Efekty, które uzyskaliśmy, są niesamowite – uzyskane związki z powodzeniem mogą być stosowane jako skuteczne środki ochrony zabytków literatury: dobrze penetrują strukturę papieru, nie wpływając na barwę i wygląd, jednocześnie zwiększają wytrzymałość chronionego materiału na uszkodzenia mechaniczne. Wielofunkcyjny charakter biologiczny nowych związków wpłynął na wysoką aktywności przeciwgrzybiczą – badania wykonaliśmy in vitro na próbkach grzybni wyizolowanych z badanego materiału bibliotecznego” – dodała.

Dodatkową zaletą nowego rozwiązania jest cena – do jego produkcji wykorzystuje się tanie i łatwo dostępne surowce. Są to nowe struktury pochodnych popularnego słodzika i surowca naturalnego – mentolu. Wynalazek, zgłoszony już do opatentowania, opracowali: Agnieszka Bangrowska, Monika Geppert-Rybczyńska i Robert Musioł z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz Joanna Feder-Kubis z Politechniki Wrocławskiej.

Jak poinformowała PAP organizatorka targów Barbara Haller-Illg, w Spodku prezentowanych jest ok. 200 rozwiązań z ponad 20 krajów. „Jak co roku są to rozwiązania bardzo, bardzo różne, bo i medycyna, i technika, dużo ekologii, IT. Droga, jaką muszą przejść wynalazcy, jest niezwykle trudna, na szczęście wielu się udaje – przy wielkim wysiłku. Jest coraz więcej możliwości wsparcia dla innowacyjnych rozwiązań. Polacy są narodem bardzo pomysłowym, mamy wspaniałe wdrożenia” – powiedziała.

Na katowickie targi przyjeżdżają firmy, które chcą pokazać swoje wynalazki – w większości to rozwiązania już bardzo zaawansowane. Szukają tu możliwości ich komercjalizacji. Misją targów jest właśnie promocja oraz komercjalizacja wynalazków i innowacji, stworzenie platformy bezpośrednich kontaktów do współpracy i spotkań przedstawicieli świata nauki, przemysłu, biznesu, finansów, itd., transfer technologii, dają też możliwość uzyskania przez wystawców prestiżowych referencji w postaci nagród przyznawanych za prezentowane rozwiązania w ramach konkursów INTARG 2019, Lider Innowacji oraz Młody Wynalazca. 

RP, PAP

NaszDziennik.pl