Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim prezes IPN podkreślił, że „na wschodnich ziemiach RP, na Wołyniu zamordowano około 130 tysięcy naszych rodaków. Z powierzchni ziemi zniknęło około 4 tysięcy wiosek. Pomordowanych w tak okrutny sposób złożono do – jak szacujemy – około 10 tysięcy jam grobowych” – mówił.
– Dzisiaj jest ten dzień niezwykły, dzień zwycięski. Niektórzy z nas mają jeszcze w pamięci niezwykłą uroczystość sprzed dwóch tygodni, kiedy w Starym Grodkowie IPN postawił sześciometrowy krzyż w miejscu, gdzie zamordowano podkomendnych kpt. Henryka Flamego ps. „Bartek”. Dzisiaj zobaczymy twarze niektórych z jego podkomendnych – powiedział Szarek.
– Niezłomni, Żołnierze Wyklęci, w czasach ich walki niewiele było momentów zwycięstw, radości. Później nadszedł czas niepamięci. Ale przyszło zwycięstwo. To z ich krwi jest wolna niepodległa Polska. Niektórzy mówią, że za dużo mówimy o tym pokoleniu, za dużo uroczystości, że to wszystko spowszednieje. Nam to nie spowszednieje, bo nam Polska nie spowszednieje. Pójdziemy, aż znajdziemy wszystkich, zawołamy po imieniu; taki jest nasz obowiązek, to jest nasza wdzięczność – podkreślił prezes IPN.
Podczas uroczystości ogłaszane są nazwiska 24 osób, które zostały odnalezione i zidentyfikowane przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Są to osoby, które były ofiarami reżimu komunistycznego oraz zbrodni dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię.

