Autorski projekt Roberta Grudnia „Moniuszko i jego czasy” podobnie jak twórczość wielkiego polskiego kompozytora łączy patriotyzm ze sztuką. Rozpocznie się koncertem duetu solistów z Teatru Muzycznego w Lublinie. To wydarzenie będzie jednocześnie inauguracją XXV Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Klasztor Cystersów Jędrzejów 2019. Jednak to dopiero początek, bo projekt to cykl koncertów, spektakli słowno-muzycznych. Wystąpią m.in. Jerzy Zelnik, Wojciech Trela, Konstanty Andrzej Kulka, Georgij Agratina, Wiktor Kowalski, Robert Grudzień, Tamara Remez, Dominik Sutowicz oraz soliści oper i teatrów muzycznych z Łodzi, Lublina, Wrocławia, Warszawy. Będą m.in. koncertowe wykonania oper Stanisława Moniuszki, pieśni, ale także „Dziady” Adama Mickiewicza.
Projekt opiera się nie tylko na muzyce wielkiego polskiego kompozytora, dyrygenta, organisty, dyrektora opery warszawskiej – ale ukazuje także realia czasów, w których żył i tworzył, dlatego będą też wydarzenia towarzyszące, pokazujące ówczesną modę, obyczaje czy wystrój wnętrz.
– Były to bardzo ciężkie dekady uporczywego wynarodowiania przez rosyjskiego zaborcę między powstaniami listopadowym i styczniowym i bezpośrednio po nim. Stanisław Moniuszko obok Fryderyka Chopina to największy polski kompozytor, twórca opery narodowej i liryki pieśniarskiej. Bywa nazywany Mickiewiczem polskiej muzyki. Cieszę się, że Sejm rok 2019 – w 200. rocznicę urodzin kompozytora – ogłosił Rokiem Moniuszkowskim – mówi Robert Grudzień. Dodaje, że tworząc muzykę inspirowaną sztuką ludową, Moniuszko dbał – podobnie jak Fryderyk Chopin – by muzyka polska powstawała w oparciu o głębokie narodowe korzenie, tworząc prawie 300 pieśni zebranych w śpiewnikach domowych – zabiegał o rozwój kultury muzycznej w polskich rodzinach. Pieśni te były śpiewane zarówno przy fortepianie w salonach ziemiańskich, jak i domach mieszczańskich czy wreszcie na wsiach. Tworząc Towarzystwo Muzyczne im. św. Cecylii w Wilnie, postarał się nie tylko o rozwój muzyki sakralnej, ale także popularyzację muzyki klasycznej.
Stanisław Moniuszko to oddany patriota. Jak sam podkreślał, pierwszą edukację muzyczną odebrał w domu, gdzie matka bardzo często nuciła „Śpiewy Historyczne” Juliana Ursyna Niemcewicza. Jako dojrzały twórca pisał muzykę do wierszy Adama Mickiewicza i w ten sposób popularyzując poezję wieszcza narodowego. Przed Powstaniem Styczniowym Stanisław Moniuszko wprawdzie formalnie pozostawał dyrektorem opery, ale grał na organach wyłącznie w kościołach, organizował tam akcje charytatywne, brał czynny udział w procesjach i manifestacjach poprzedzających powstanie, a jedną z nich w Warszawie nawet poprowadził.
Moniuszko to także twórca polskiej opery narodowej. Jego „Halka” i „Straszny Dwór” są uważane za najważniejsze polskie dzieła tego gatunku, niosące w sobie ogromny ładunek uczuć patriotycznych, które w czasach niewoli narodowej podnosiły na duchu, a dla obywateli żyjących w wolnym kraju są ważną częścią kultury narodowej. Szczególnie to drugie dzieło od chwili premiery stało się manifestacją uczuć narodowych, co spowodowało zakaz kolejnych spektakli („Straszny Dwór” był grany we Lwowie). Warto też dodać, że jedna z pieśni sakralnych rozpoczęła uroczystości odsłonięcia pomnika pięciu poległych patriotów w pierwszej manifestacji przed Powstaniem Styczniowym, a miało to miejsce w 1915 roku. To wszystko pokazuje, że twórczość Stanisława Moniuszki przeniknięta głębokim patriotyzmem była i jest bliska Polakom kolejnych pokoleń. Dlatego projekt Roberta Grudnia „Moniuszko i jego czasy” nie ogranicza się do prezentacji twórczości wybitnego artysty, ale odwołuje się do późniejszych wydarzeń i rocznic. Chodzi o przypadające w tym roku 80. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej czy 40. rocznicę pierwszej wizyty Papieża Polaka w jeszcze zniewolonej Ojczyźnie, czyli również czasy, gdy potrzeba było siły do podtrzymania ducha narodowego trwania w polskości.
Projekt Roberta Grudnia „Moniuszko i jego czasy” to także nawiązanie do wielkiej akcji popularyzatorskiej, podjętej przez światowej sławy śpiewaczkę Marię Fołtyn, która od lat 80. przez festiwal, konkursy i koncerty promowała twórczość wielkiego kompozytora na całym świecie.
– Bardzo cenię talent i twórczość niezrównanej odtwórczyni roli Halki. Niezwykle miłym wspomnieniem o niej jest wpis w książce autobiograficznej, jaką mi podarowała. Na pierwszej stronie napisała, że ten egzemplarz dedykuje „pracuszkowi Robertowi Grudniowi” oddana Maria Fołtyn. Myślę, że 2019 rok i projekt „Moniuszko i jego czasy” to także okazja, by uhonorować i przypomnieć także jej zabiegi – dodaje Robert Grudzień.
Festiwal trwający do 25 sierpnia 2019 roku będzie się odbywał również w ramach 40. rocznicy pierwszej wizyty Jana Pawła II w Polsce.

