logo
logo

Zdjęcie: Arch. Rodziny Radia Maryja/ -

Nie bądźmy bierni

Sobota, 6 lipca 2019 (03:43)

ROZMOWA / z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja

 

Propaganda demoralizacji, roszczeń ruchu LGBT ma coraz większą siłę rażenia.

– Siły zła są zorganizowane, chcą, żeby ludzie odrzucili wstyd, naturalne hamulce, dlatego robią te swoje marsze, tworzą filmy, gdzie dwóch homoseksualistów z dziećmi pokazuje się jako szczęśliwą „rodzinę”. Takie seriale emituje nawet TVP! Mało powiedzieć, że jestem tym zniesmaczony. Pytam: dokąd zmierzamy? Gdzie tu jest dobra zmiana? Dobrze, że jest program „500+”, ale przede wszystkim trzeba dbać o ducha, bo „niczym Sybir – niczym knuty i cielesnych tortur król! Lecz narodu duch otruty – to dopiero – bólów ból!”, jak pisał Zygmunt Krasiński.

Apeluję do wszystkich, do rządzących, ale szczególnie do opozycji: nie wolno budować polityki na niszczeniu człowieka, rodziny. Wszyscy odpowiemy przed Panem Bogiem za swoje czyny. Niech każdy się zastanowi, czy kocha Polskę. Przecież taki naród, jaka rodzina, bo naród to rodzina rodzin. Mamy wielkich proroków w naszych czasach: św. Jana Pawła II, ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, wybitnych pasterzy, naukowców, świeckich. Jakie piękne rzeczy robią, jak walczą o życie. Taki prof. Bogdan Chazan, który jest niszczony. A zaczęło się od sztandarowego, przykładnego katolika – prezydent Warszawy. Czy ten katolik się zagubił, czy to był tylko przebieraniec? Nie potępiam tej osoby, ale jej zachowanie.

 

Dlatego zapraszając na Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, wzywa Ojciec do powszechnej mobilizacji w obliczu potopu ateistycznego, który idzie na Polskę?

– Ale i do pracy na co dzień, pracy u podstaw w rodzinach, w naszych środowiskach. Trzymajmy się tego, czym żyli nasi ojcowie, dzięki czemu Polska była piękna i wielka. Rotmistrz Witold Pilecki rozważał codziennie dzieło „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza à Kempis i jakich rzeczy dokonał. A przecież mamy też Żołnierzy Niezłomnych i wielu innych wspaniałych bohaterów i świętych.

Patronuje tegorocznej pielgrzymce św. Jan Paweł II. Wspominamy, jak 40 lat temu na placu Zwycięstwa w Warszawie wzywał Ducha Świętego, by odnowił oblicze polskiej ziemi. Owocem tej modlitwy jest Radio Maryja. Myślę, że wobec tak ogromnego naporu neomarksizmu i pogaństwa na Polskę, na Kościół nie ostalibyśmy się bez „katolickiego głosu w naszych domach”.

– Widziałem, co się dzieje na Zachodzie, i prosiłem Matkę Bożą: „Uratuj nas, uratuj Polskę!”. Myślałem o mediach, na początku rozdawałem w tysiącach książki, m.in. „Otwórzcie swoje serca Maryi Królowej Pokoju”. Pan Bóg przyprowadził ludzi, którzy chcieli ze mną współpracować i pomagali. Było więc pragnienie, modlitwa i działanie takie, jakie było wtedy możliwe. I tak doszło do powstania Radia Maryja. Powiedziałem, że to będzie Radio, w którym ludzie będą rozmawiać ze sobą, przeniesiemy tam rozmowy z ludźmi, z którymi pracowałem w różnych grupach. Tamte „rozmowy niedokończone” o Panu Bogu, o dochodzeniu do prawdy trwały nieraz do późna, pamiętam, jak o godzinie drugiej, trzeciej w nocy wychodziłem z hotelu asystenckiego, z akademika.

Kiedy już zaczęliśmy nadawać, zaczęły się niesamowite ataki z różnych stron. Nigdy się tego nie spodziewałem, myślałem, że już jest inaczej w Polsce.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Małgorzata Rutkowska

Aktualizacja 8 lipca 2019 (14:22)

Nasz Dziennik