logo
logo

Zdjęcie: Adam Kliczek/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Doszło do incydentów

Niedziela, 21 lipca 2019 (11:40)

Aktualizacja: Niedziela, 21 lipca 2019 (13:58)

Pierwszy Marsz Równości przeszedł w sobotę po południu ulicami Białegostoku. Kilka razy próbowano zakłócić marsz. Policja poinformowała, że zatrzymano dwadzieścia osób. W centrum miasta odbyło się też kilka innych zgromadzeń oraz piknik rodzinny.

Jeszcze przed przejściem Marszu Równości dochodziło do utarczek słownych między jego uczestnikami a kontrmanifestantami. Doszło do próby zablokowania marszu, policja użyłą gazu łzawiącego. Marsz ruszył bez zapowiadanych wcześniej przemówień. 

Na trasie marszu, szczególnie na skrzyżowaniach i na przejściach dla pieszych, jeszcze kilkukrotnie próbowano go zablokować. Przed wejściem uczestników Marszu Równości na plac przed białostocką katedrą próbowano zmienić trasę i ominąć ten plac, jednak na zmienionej trasie odbywało się wcześniej zarejestrowane zgromadzenie. Marsz musiał więc zawrócić i przejść obok katedry, jednak nie przez plac, a ulicą obok. Tam doszło do najpoważniejszego – zdaniem policji – incydentu: próbowano blokować marsz, a w stronę policjantów rzucano kamieniami i butelkami, funkcjonariusze musieli użyć środków przymusu.

Wtedy zdecydowano się na zmianę trasy marszu i nie zakończył się on na Rynku Kościuszki, a ominął go i zakończył się na placu NZS.    

W sumie przez cały czas trwania marszu zatrzymano 20 osób. Osoby są podejrzane o popełnienie przestępstw m.in. rozboju, naruszenia nietykalności i znieważenie funkcjonariuszy oraz użycia groźby. 16 osób ukarano mandatami. Poinformowano też, że jedna policjantka przebywa w szpitalu na badaniach. 

W ocenie policji, w marszu wzięło udział ok. 800 osób. 

W sobotę w Białymstoku odbyło się jeszcze kilka innych zgromadzeń. Z informacji przekazanych przez miasto wynika, że we wszystkich tych zgromadzeniach wzięło udział ok. 5 tys. osób.

Ponadto na dziedzińcu pałacu Branickich odbył się też piknik rodzinny organizowany przez marszałka województwa podlaskiego, który – jak zapowiadano – miał być alternatywą dla Marszu Równości. Poprzedził go przemarsz rodzin przez centrum miasta.

RP, PAP

NaszDziennik.pl