logo
logo

SPOŁECZEŃSTWO

Zdjęcie: Marcin Bielecki/ PAP

Atak na kapłana

Wtorek, 30 lipca 2019 (02:39)

Krwawym pobiciem księdza zakończyła się próba profanacji Mszy św. w Szczecinie

To dramatyczne wydarzenie wpisuje się w narastającą w Polsce falę wielu profanacji oraz agresji wobec katolickich księży. W niedzielne popołudnie w zakrystii bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie został zaatakowany kapłan i kościelny.

– Dokładnie o godz. 17.32 zakrystianka zadzwoniła do mnie i powiedziała, że trzech nieznanych mężczyzn weszło do zakrystii i się awanturuje: chcą brać ornat, bo oni będą odprawiali Mszę – zrelacjonował w rozmowie z Radiem Maryja ks. prałat dr Aleksander Ziejewski, proboszcz i kustosz bazyliki św. Jana Chrzciciela.

Napastnicy domagali się ornatów i różańców. Najprawdopodobniej chcieli sparodiować Mszę św. wraz z sakramentem małżeństwa. Jeden z agresorów głośno zastanawiał się, czy ma przy sobie obrączki…

– Poprosiłem, aby wyszli, bo to nie jest miejsce dla nich. Nie chcieli opuścić pomieszczenia, zaczęli coś mówić. Wskazałem: „Proszę pana, proszę wyjść”. Rozsierdził się, zaczął atakować zakrystiankę, popchnął ją kilka razy i uderzył mnie. Kościelny, który chciał mnie bronić, otrzymał też kilka ciosów, ma rozbite wargi. Mnie uderzył kilka razy, jak się broniłem, widział, że jestem już cały zalany krwią, rozciął mi z pięć centymetrów na twarzy. Udało mi się otworzyć drzwi od bazyliki i krzyknąłem: „Napad. Wzywajcie policję!” – opowiada ksiądz proboszcz. Po tym sprawcy uciekli.

– W Szczecinie do kościoła przyszli ludzie opętani nienawiścią do Kościoła. Oni chcieli parodiować Eucharystię, a więc chcieli znieważyć mękę i śmierć Pana Jezusa – wskazuje prof. Mieczysław Ryba. Historyk zwraca uwagę, że dla ideologów trwającej rewolucji wiara to wróg numer jeden. – Oni dążą do unicestwienia religii i Kościoła katolickiego – ostrzega.

Po ataku mężczyźni uciekli z zakrystii bazyliki św. Jana Chrzciciela, ale w ciągu 1,5 godziny zatrzymali ich policjanci. – W niedzielę około godz. 17.50 otrzymaliśmy zgłoszenie, że do zakrystii weszło trzech nieznanych mężczyzn. Zostali stamtąd wyproszeni, ale nie chcieli opuścić pomieszczenia. Jeden z nich uderzył w twarz proboszcza i kościelnego – poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie sierż. Paweł Pankau.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Gajkowski

Nasz Dziennik