logo
logo

Ideologia gender

Zdjęcie: Mateusz Marek / Nasz Dziennik

Dotacja na zgorszenie

Piątek, 2 sierpnia 2019 (11:43)

Mazowieckie kuratorium oświaty wnioskuje do władz Warszawy o odrzucenie projektu dotyczącego warsztatów z seksedukacji.

Wicekurator Krzysztof Wiśniewski nie ma wątpliwości. Realizacja projektu zgłoszonego w ramach budżetu obywatelskiego „Edukacja seksualna – dobrowolne warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych” byłaby niezgodna z prawem. Zwróciliśmy się do stołecznego ratusza z pytaniem, na jakim etapie znajduje się projekt. Wciąż czekamy na odpowiedź. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że urzędnicy go analizują.

Projekt warsztatów edukacji seksualnej, wyraźnie wpisujący się w realizację „Deklaracji LGBT+” Rafała Trzaskowskiego, jest bublem zarówno prawnym, jak i pedagogicznym. – W opinii mazowieckiego kuratora oświaty, wprowadzenie projektu do wszystkich szkół w Warszawie jest niezgodne z przepisami prawa, m.in. z uwagi na brak wcześniejszej diagnozy potrzeb rozwojowych uczniów oraz brak uzyskania zgody rodziców – mówi Kornelia Szczepaniak z mazowieckiego kuratorium.

– Ten projekt wyraźnie jest próbą wprowadzenia seksedukatorów do szkół z pominięciem istniejących wymogów. Jest tak napisany, że powinien zostać negatywnie zweryfikowany już z powodów formalnych. Niestety na razie protesty radnych PiS są ucinane argumentem, że wciąż trwa weryfikacja zgłoszonych projektów – wyjaśnia dr Błażej Poboży, warszawski radny i wiceprzewodniczący Komisji Edukacji. Urzędnicy mają czas na decyzję do 9 sierpnia. Jak stwierdzają specjaliści, treść projektu ingeruje w sferę zastrzeżoną dla praw rodziców wynikających wprost z Konstytucji. Jego zgłoszenie jest niezgodne z zasadami konstrukcji budżetu partycypacyjnego, gdyż w jego ramach mieszkańcy mogą zgłaszać pomysły mieszczące się w zakresie zadań własnych miasta. Tymczasem obowiązki warszawskiego samorządu w zakresie oświaty publicznej są ściśle określone i nie ma mowy o swobodnym kształtowaniu oferty edukacyjnej przez organ prowadzący. Wprowadzenie programu byłoby rażącą ingerencją w kompetencje władz szkół.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik