logo
logo

Zdjęcie: Andrzej Byszuk/ Nasz Dziennik

Tragedia w Tatrach

Czwartek, 22 sierpnia 2019 (16:33)

Aktualizacja: Środa, 25 września 2019 (11:40)

W wyniku wielu wyładowań atmosferycznych w Tatrach kilkanaście osób zostało rannych. Mamy informacje o czterech ofiarach śmiertelnych.

Pierwsze osoby, które zostały ranne podczas czwartkowej burzy w Tatrach, trafiły do zakopiańskiego szpitala.

Do Zakopanego dotarły także cztery śmigłowce LPR, które transportują rannych do szpitali. Jeden ze śmigłowców LPR lądował na Polanie Kondratowej, skąd ratownicy zabierali rannych. Cały czas na lądowisko przy zakopiańskim szpitalu z gór na pokładzie śmigłowca TOPR trafiają ranni, skąd dalej są przewożeni karetkami do tutejszego szpitala, bądź trafiają na pokład śmigłowców LPR i dalej są transportowani do innych szpitali.

W związku z tą sytuacją do Zakopanego w czwartek po południu udaje się wojewoda małopolski Piotr Ćwik. Jak poinformowała PAP Joanna Paździo z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, tam też odbędzie się sztab kryzysowy.

„Na miejscu tam, w Zakopanem będziemy mieć sztab kryzysowy, po tym sztabie podamy pewnie więcej informacji. Ale to się w tym momencie klaruje. Teraz najważniejsza jest akcja ratunkowa, teraz nie można przeszkadzać ratownikom” – powiedziała Paździo. „Teraz najważniejsze jest ściągnięcie tych ludzi, którzy zostali na Giewoncie; sprowadzenie ich i udzielenie pomocy” – dodała.

Z kolei sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Paweł Szefernaker poinformował na Twitterze, że wojewoda małopolski udał się do Zakopanego na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego.

 

Metalowy krzyż na szczycie Giewontu często przyciąga wyładowania atmosferyczne. Przebywanie tam podczas burzy jest niebezpieczne, podobnie jak wędrowanie szlakami, które są uzbrojone w łańcuchy pomocnicze.

JG, PAP

NaszDziennik.pl