logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Grzegorz Momot/ PAP

Akcja TOPR w jaskini trwa

Sobota, 24 sierpnia 2019 (16:05)

Musimy dbać o to, aby ludzie przypadkowi w jaskini się nie pojawili – powiedział w sobotę naczelnik TOPR Jan Krzysztof, odpierając zarzuty grupy taterników jaskiniowych, którzy skrytykowali akcję w Jaskini Wielkiej Mroźnej. Zapewnił, że akcja jest prowadzona profesjonalnie i rozważnie.

„Grupa taterników jaskiniowych, która domaga się dopuszczenia do akcji ratowniczej, to nieformalna grupa, która nie posiada odpowiednich uprawnień związanych z przepisami obowiązującymi w Polsce do ratowania w jaskiniach. Nie chodzi o to, aby rzucić do jaskini dużą grupę ludzi, która mogłaby wzajemnie tworzyć dla siebie zagrożenie. Musimy też dbać o to, aby ludzie przypadkowi w jaskini się nie pojawili” – mówił podczas sobotniego briefingu naczelnik TOPR Jan Krzysztof.

 

W sobotę przed południem z Zakopanego wystartował śmigłowiec TOPR z grupą ratowników, którzy wejdą do Jaskini Wielkiej Śnieżnej i podejmą próbę wydobycia ciał dwóch grotołazów – poinformował Krzysztof.

„Działania będą podjęte w kierunku próby wydobycia ciał zmarłych grotołazów, jednak to potrwa jeszcze bardzo długo. Wymaga to bardzo dużo pracy i jest bardzo ryzykowne. W tej chwili najważniejsze jest życie i bezpieczeństwo ratowników, którzy tam pracują” – wyjaśnił naczelnik.

W centrali TOPR w Zakopanem przygotowywane są kolejne zmiany ratowników, którzy będą – w systemie zmianowym – pracowali w jaskini. Będą to zmiany pracujące od godzin wczesnoporannych do późnowieczornych. Ich praca będzie polegała na dalszym poszerzaniu ciasnego korytarza jaskini za pomocą ładunków wybuchowych.

„Mamy stosowny plan i przygotowanych do tego ludzi, ale wszystko będzie okazywało się w trakcie działań. Jeżeli ponownie pojawi się problem z wentylacją jaskini, to prace pirotechniczne nie będą kontynuowane. Być może czeka nas tam szereg kolejnych niespodzianek, na które wstępnie jesteśmy przygotowani, i będziemy reagować na wszystkie informacje płynące spod ziemi” – powiedział Krzysztof.

W czwartek w nocy ratownicy dotarli do miejsca, w którym znajdują się ciała poszukiwanych grotołazów.

 

JG, PAP

Aktualizacja 24 sierpnia 2019 (16:16)

NaszDziennik.pl