– Kataklizm dziejowy, największy i niosący najstraszliwsze ofiary konflikt w historii ludzkości – tak o drugiej wojnie światowej mówił wczoraj podczas uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza prezydent Andrzej Duda.
– Pamiętamy i będziemy pamiętać z wdzięczności dla wszystkich tych, którzy walczyli, którzy oddali swoje życie dla wolnego świata, dla obrony przed totalitaryzmem, terrorem, po to, żeby ludzie mogli żyć wolni, żeby mogli decydować o sobie, żeby mogli cieszyć się swoim szczę- ściem. Czcimy i składamy hołd wszystkim ofiarom drugiej wojny światowej, chylimy głęboko czoła i z wdzięcznością całujemy ręce kombatantów, naszych wspaniałych obrońców ojczyzn, tych, którzy walczyli „za wolność naszą i waszą” na wszystkich frontach naszego świata – powiedział prezydent.
Obok wspomnienia dramatu wojny, potworności zbrodni niemieckich i sowieckich, piekła obozów koncentracyjnych, ludobójstwa, wyliczenia ogromnych zniszczeń, ale także różnych form walki i oporu Polaków, w przemówieniu Andrzeja Dudy nie zabrakło odniesień do współ- czesności. Przypomniał nieodpowiedzialną postawę ówczesnych mocarstw, sojuszników Polski.
– Ludzkość za mało jeszcze wyciągnęła wniosków z tamtej straszliwej lekcji, bo przecież wciąż na całym świecie zdarzają się czystki etniczne, ludobójstwo. Mimo całego postępu cywilizacyjnego mamy w ostatnim czasie do czynienia, nawet w Europie, z powrotem tendencji imperialistycznych, z próbami zmieniania granic siłą, z napadaniem na inne państwa, zabieraniem ich ziemi, zniewoleniem obywateli – wskazał Duda. Jak dodał, jest to lekcja dla współ- czesnych przywódców wolnego świata wahających się z reakcją na agresywne zapędy Rosji. Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier zwrócił uwagę, że nie ma drugiego miejsca w Europie, w którym z takim trudem przychodziłoby mu, jako Niemcowi, zabrać głos. – Moi rodacy rozpętali okrutną wojnę, która miała kosztować życie 50 mln istnień ludzkich, wśród nich miliony obywateli polskich. Ta wojna była zbrodnią niemiecką – zaznaczył.
Prezydent Niemiec, wskazując na krzyż ustawiony w miejscu, w którym 2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II wzywał Ducha Świętego, by „odnowił oblicze tej ziemi”, powiedział, że to Polska odnowiła Europę. – To duch Polski, to wasz duch wyzwolenia zerwał żelazną kurtynę. To wasz duch pojednania obdarzył nas, Niemców, nowym początkiem, pozwolił nam wspólnie przebyć drogę ku nowej, pokojowej Europie – zaakcentował.
W imieniu USA, w zastępstwie Donalda Trumpa, głos zabrał wiceprezydent Mike Pence.
– Wojska nazistowskich Niemiec z zachodu i komunistycznego Związku Sowieckiego ze wschodu podzieliły ten kraj na strefy okupacyjne. Nazistowski przywódca wydał rozkaz „fizycznego zniszczenia wroga”, zabijania „bez miłosierdzia i bez współczucia” mężczyzn, kobiet i dzieci – powiedział Mike Pence.
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych mówił o Katyniu, o Polskim Państwie Podziemnym i Powstaniu Warszawskim, wspominał też udział w wojnie żołnierzy USA oraz innych krajów. Połączył również wojnę z późniejszym zniewoleniem komunistycznym.
– Nikt nie walczył z większym męstwem, determinacją i słuszniejszym gniewem niż Polacy. W trwającym dekady zmaganiu z tyranią Polska udowodniła, że jest Ojczyzną bohaterów. Przez 50 lat nieopisanych cierpień i śmierci, które nastąpiły po wybuchu drugiej wojny światowej, Naród Polski nigdy nie stracił nadziei, nie poddał się rozpaczy i nie porzucił swojej tysiącletniej historii. W tych latach jego światło świeciło w ciemności i ciemność nie pokonała go. Sprawiły to charakter, wiara i determinacja Narodu Polskiego. Obróciły wstrząsającą porażkę w chwalebne zwycięstwo – podkreślił.
Człowiek zapomniał o Bogu
Mówiąc o przyczynach wojny, amerykański polityk stwierdził, że „pokrętne ideologie nazizmu i komunizmu odzwierciedlają odwieczne zmaganie dobra i zła”, zaś okropności XX wieku mają swoje źródło w tym, że „człowiek zapomniał o Bogu”. – Ci, którzy usiłowali przekształ- cić świat na siłę, nie powiedzieli ostatniego słowa, ponieważ działało coś większego – dodał. Przypomniał, że to Jan Paweł II w 1979 roku rozpoczął upadek komunizmu.
To ujęcie nadaje całym obchodom zupełnie inny wymiar. – W świecie, w którym prawie nikt nie wie, kiedy i gdzie rozpoczęła się druga wojna światowa, przypomniano, że Polska była ofiarą dwóch totalitaryzmów i była węzłowym punktem zmagań z nimi. Odwołanie do Jana Pawła II, pokazanie nie tylko wymiaru polityczno-militarnego zmagań z totalitaryzmami, ale nade wszystko duchowego, i to wygłoszone przez wiceprezydenta światowego mocarstwa, jest niezwykle istotnym wskazaniem historycznej roli Polski. To niezłomność ducha była powodem upadku totalitaryzmów, czyli skończenia ze skutkami drugiej wojny światowej. W obecności przedstawicieli wielu w gruncie rzeczy ateistycznych krajów Europy ma to dodatkową rangę – zauważa prof. Mieczysław Ryba z KUL.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

