logo
logo

Społeczeństwo

Zdjęcie: Mateusz Matuszak/ Nasz Dziennik

Zbójeckie egzekucje

Sobota, 7 września 2019 (03:01)

Firmy leasingowe bezprawnie rekwirują rolnikom sprzęt z powodu spóźnionych rat.

Kolejny rok suszy wpędził w tarapaty wielu rolników. W szczególnie trudnej sytuacji są ci, którzy mają kredyty lub maszyny w leasingu. I to właśnie firmy leasingowe jako pierwsze ruszyły do gospodarstw, aby wyegzekwować należności.

– Jedna z takich dużych firm na masową skalę wypowiada umowy rolnikom, którzy zaczynają zalegać ze spłatą rat. Wypowiada umowę i żąda natychmiastowej spłaty reszty kredytu – mówi mecenas Lech Obara. Jeśli rolnik nie spełni żądań firmy leasingowej, w gospodarstwach pojawiają się windykatorzy i rekwirują leasingowany ciągnik czy kombajn. Często w asyście policji.
– To jest łamanie prawa, zarówno przez firmę leasingową, jak i policję – podkreślają prawnicy. – Odebranie sprzętu może nastąpić tylko na podstawie wyroku sądowego. Ale zanim ten wyrok zapadnie, firma musi skierować do sądu powództwa o wydanie. Gdyby sąd pierwszej instancji nakazał wydanie sprzętu, rolnik może odwołać się od tego wyroku – informuje mecenas Obara.

Nie tylko firmy leasingowe stosują nieczyste chwyty wobec rolników. Także banki, wykorzystując nieznajomość prawa przez swoich klientów, zrywają umowy kredytowe w przypadku, kiedy rolnik popadnie w niezależne od niego kłopoty. – Orzeczenia Sądu Najwyższego wskazują, że jeśli kredyt jest wieloletni – 5-10-letni, przerwy w spłacie wywołane losowymi zdarzeniami nie stanowią podstawy do wypowiedzenia umowy kredytowej – dodaje mecenas Lech Obara.

Dariusz Pogorzelski

Nasz Dziennik