logo
logo

Zdrowie

Zdjęcie: Mateusz Marek / Nasz Dziennik

Kłopoty z e-receptą

Środa, 9 października 2019 (02:39)

Przymus e-recepty ograniczy osobom starszym dostęp do leczenia

Od początku przyszłego roku w obiegu mają pozostać wyłącznie recepty wystawione w formie elektronicznej.

Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że dotychczas wystawiono ponad 8 milionów elektronicznych recept, przy zaangażowaniu blisko 19 tys. lekarzy z prawie 4 tys. placówek leczniczych znajdujących się w 493 miastach (w Polsce prawo wykonywania zawodu lekarza posiada ponad 137 tys. osób). Mimo entuzjazmu instytucji nadzorujących proces elektronizacji służby zdrowia problemem może być nieumiejętność poruszania się w świecie nowoczesnych technologii przez część pacjentów, zwłaszcza tych w podeszłym wieku. – Jeszcze nie miałam do czynienia z e-receptą. Ale muszę przyznać, że jako osoba niezbyt biegła w obsłudze komputera, mam trochę obaw przed zapowiadaną nowością związaną z otrzymywaniem recept. Jak na razie komputer służy mi do korespondencji elektronicznej i wyszukiwania informacji, a telefon jest jedynie środkiem komunikacji z rodziną – mówi nam pani Jolanta z Lublina. Wprowadzanie elektronizacji w ochronie zdrowia, zdaniem przewodniczącej mazowieckiego OZZL, z uwagi na te wszystkie problemy powinno trwać kilkanaście lat. – W Niemczech było to 20 lat. U nas ma być szybko i na rozkaz. Generalnie rzecz biorąc, przemiana społeczeństwa i dostosowanie go do permanentnie zmieniającej się rzeczywistości musi trwać w czasie – młodzi od początku będą przystosowani do nowych technologii, starsi już nie – wyjaśnia Maria Balcerzak, przewodnicząca Regionu Mazowieckiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Maria Balcerzak obawia się, że zbyt szybkie przemiany mogą doprowadzić do wykluczenia z czynnego życia olbrzymiej części społeczeństwa.

Obawy budzi także zaawansowany wiek lekarzy. Około 30 proc. z nich przekroczyło wiek emerytalny. – Społeczeństwo nie jest przygotowane do pełnej cyfryzacji ochrony zdrowia. Jesteśmy populacją ludzi starzejących się, przyzwyczajonych do innego trybu życia, niezwiązanego z używaniem internetu. Nauka obsługi komputera wymaga – przynajmniej na początku – dobrej pamięci; dla ludzi starszych jest to problem – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Maria Balcerzak.

Potwierdza to także dr Joanna Barczyńska, specjalista chorób wewnętrznych i kardiolog. Podczas swojej wieloletniej praktyki lekarskiej zauważyła, że wiele osób starszych radzi sobie z nowinkami technicznymi, jednak istnieje wśród nich pewna grupa, która nie używa telefonów komórkowych ani komputerów. – W konsekwencji nie będzie mogła założyć profilu zaufanego koniecznego do przesłania e-recepty. W takiej sytuacji pacjent otrzyma na wizycie lekarskiej wydruk w formie papierowej z kodem kreskowym, pozwalający na realizację recepty w kilku aptekach, bez konieczności robienia odpisów – informuje nas dr Joanna Barczyńska.

Problem może pojawić się także po stronie starzejącego się personelu medycznego. – Duża grupa spośród nich albo nie chce, albo nie może dostosować się do nowych wymagań i potrzeb. Dla tych pracowników konieczne są sekretarki medyczne, ale oczywiście nie ma na nie pieniędzy – ubolewa Maria Balcerzak, przewodnicząca mazowieckiego OZZL.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Sądej

Aktualizacja 9 października 2019 (02:39)

Nasz Dziennik