logo
logo

Wybory 2019

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Na kogo głosować

Piątek, 11 października 2019 (03:01)

Katolicy mają nie tylko prawo, ale i obowiązek uczestnictwa w wyborach i głosowania na kandydatów moralnie jednoznacznych.

Walka w przyszłym parlamencie będzie toczyła się nie tylko o to, czy zdecydowanie odrzucimy ideologię gender wdzierającą się do szkół i próbującą zniszczyć rodzinę. Ale również czy zapewnimy ochronę życia od poczęcia i powstrzymamy agresywną lewicę szykującą kolejne uderzenie w Kościół. Wyborca, podejmując decyzję, na kogo odda głos, powinien zwrócić uwagę na to, co reprezentują startujące do parlamentu ugrupowania, jakie ewentualne zagrożenia niesie za sobą wybranie niewłaściwych osób.

– Toczy się walka z kulturą chrześcijańską. Jeżeli jesteśmy ludźmi ochrzczonymi, wierzącymi, to musimy na to wszystko zwrócić uwagę. Środowiska lewicowo-liberalne chcą do Narodu wprowadzić zupełnie nowego ducha, a mogą to uczynić, jeśli opanują instytucje państwowe – wyraża swój niepokój dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej. Wskazuje na duchową i moralną destrukcję, którą oferują środowiska lewackie. – Powinniśmy przeciwstawić nasze duchowe działanie i wyrazić to podczas głosowania 13 października. Kandydat swoją postawą nie powinien wykorzystywać wizerunku Kościoła tylko do uzyskania doraźnych celów politycznych, np. uzyskania mandatu, ale przede wszystkim głosować zgodnie z jego nauczaniem. Nie może godzić się na bycie jedynie elementem w tzw. partyjnej maszynce – dodaje dr Dąbrowski.

O potrzebie głosowania na ludzi, którzy bronią praw katolików, mówi również politolog dr Krzysztof Kawęcki. – Człowiek prawy nie może głosować na listy z kandydatami, których poglądy są sprzeczne z jego wartościami. Mamy duży wybór, zadajmy sobie trud sprawdzenia, jak parlamentarzyści głosowali w sprawach priorytetowych, patrzmy więc nie tylko na słowa, ale też na czyny – apeluje dr Krzysztof Kawęcki.

Zgromadzeni w tym tygodniu na 384. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski biskupi przypomnieli, że udział w wyborach to wyraz odpowiedzialności za przyszłość Ojczyzny. W komunikacie przywołali słowa przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, który podkreślił, że „katolicy powinni popierać programy broniące prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, gwarantujące prawną definicję małżeństwa jako trwałego związku jednego mężczyzny i jednej kobiety, promujące politykę rodzinną, wspierające dzietność, gwarantujące prawo rodziców do wychowania własnego potomstwa zgodnie z wyznawaną wiarą i moralnymi przekonaniami”. Biskupi przypomnieli, że „godność człowieka domaga się tego, by otoczyć opieką każde ludzkie życie od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Prawo do życia jest prawem uniwersalnym, podstawowym i dotyczy każdego człowieka, bez względu na to, czy jest osobą wierzącą, czy nie”.

To ważny apel, szczególnie w obliczu faktu, że do tej pory wciąż nie wyeliminowano z polskiego prawa przesłanek pozwalających na zabicie dziecka poczętego. I to pomimo że przez ostatnie cztery lata w Sejmie i Senacie zasiadały osoby deklarujące swoje przywiązanie do wartości chrześcijańskich. Jeszcze w 2016 r. do kosza trafił obywatelski projekt w pełni chroniący życie nienarodzonych. Kolejny, także obywatelski – zakazujący aborcji eugenicznej, został zablokowany w sejmowej podkomisji. W trakcie kampanii wyborczej padło wiele sprzecznych sygnałów w tej sprawie ze strony partii rządzącej.

Poseł Anna Sobecka zaznacza, że to ważny głos Kościoła i cenna instrukcja dla wyborców. – Episkopat wyraźnie wskazuje, że powinniśmy głosować na ludzi, którzy chronią życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Ta dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna” dla nas powinna być drogowskazem. Tutaj nie powinno być żadnych wątpliwości – wskazuje poseł w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Kształt duchowy Polski

Jak ocenia dr Artur Dąbrowski, będą to decydujące wybory, najważniejsze od 1989 r. – Od tego będzie zależeć kształt Polski i kształt duchowy Ojczyzny oraz wartości, na których będziemy budować przez kolejne cztery lata, a może i dłużej – wyjaśnia Dąbrowski. Na potrzebę spójności etyki w życiu zawodowym, w tym wypadku politycznym, z głoszonymi poglądami wskazuje dr Krzysztof Kawęcki. – Nie jesteśmy od sądzenia, ale od polityka prawicy wymaga się godnego postępowania w życiu rodzinnym i publicznym – mówi.

W przypadku programów Koalicji Obywatelskiej i SLD od razu widać podobieństwo ideowe komitetów i jeden cel – by znów „było tak, jak było”, czyli powrót do układu III RP. Nie dziwią więc zapowiedzi likwidacji instytucji, które pomagają w odradzaniu się Polski: Instytutu Pamięci Narodowej i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Nie dziwią też zakusy na zniesienie Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i walka o przywrócenie byłym funkcjonariuszom UB i SB wysokich świadczeń emerytalnych. Musimy także pamiętać o próbie forsowania daleko idącej decentralizacji państwa, która ma doprowadzić do rozbicia Polski na regiony.

Zmiana prawa to za mało

Głos katolików będzie lepiej słyszany, gdy w polskim parlamencie znajdzie się ich silna reprezentacja. – PiS otworzyło się na poglądy osób pro-life i one są na listach. Należy pamiętać, że często są to osoby, które nie znajdują się na pierwszych miejscach, tylko kolejnych, i warto je wspierać, tak żeby ta reprezentacja osób o poglądach jednoznacznych za życiem politycznie się liczyła – podkreśla Anna Maria Siarkowska, poseł PiS.

W jej ocenie, niedobrze się dzieje, jeśli postulaty środowiska pro-life są marginalizowane i nie są realizowane w tym głównym nurcie, a jest nim obecnie PiS. – Myślę, że agendę ruchów pro-life trzeba w PiS odnowić i to nie tylko poprzez zmianę prawa. Musimy stworzyć np. system informacji pomocowej dla kobiet w ciąży, program dotyczący wsparcia kobiet z syndromem poaborcyjnym czy dofinansowanie organizacji działających w obszarze pro-life, bo często środki rządowe, samorządowe oraz unijne trafiają do organizacji LGBT, jawnie godzących w rodzinę i deprawujących dzieci – ostrzega Siarkowska.

Czy temat ochrony życia będzie podjęty w kolejnej kadencji parlamentu, zależy też od aktywności społecznej, czyli od nas, ale i od działania organizacji pozarządowych. Wybór Koalicji Obywatelskiej i lewackich ugrupowań skupionych wokół SLD to opowiedzenie się m.in. za legalizacją związków partnerskich (również homoseksualnych), darmowe in vitro dla wszystkich kobiet, obowiązkowa edukacja seksualna w szkołach, a przede wszystkim wprowadzenie „aborcji na życzenie”. Pamiętajmy o tym i idźmy na wybory.

Aneta Przysiężniuk-Parys

Nasz Dziennik