logo
logo

Pożegnanie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Testament Profesora

Środa, 16 października 2019 (03:01)

Śp. prof. Jan Szyszko demaskował destrukcyjne oddziaływanie ideologii neomarksizmu, która pod pozorem ochrony środowiska, klimatu, zasobów ziemi wprowadza lewicową dyktaturę

Nikt nie przypuszczał, że to będzie ostatni wykład śp. prof. dr. hab. Jana Szyszko. 7 października, w święto Matki Bożej Różańcowej, 2 dni przed swoją śmiercią, na konferencji naukowej w Biłgoraju, mówił na temat: „Zrozumieć przyrodę i rolę człowieka w koncepcji zrównoważonego rozwoju”. Odszedł od przygotowanego wystąpienia. Chciał w przystępny sposób przekazać prawdę o antyludzkim obliczu tzw. polityki klimatycznej, działalności aktywistów ekologicznych. Teraz wiemy, że pożegnalny wykład Profesora to jego testament. Dla polityków, naukowców, dla wszystkich Polaków. Pełny tekst wystąpienia znajdą Państwo w dzisiejszym „Naszym Dzienniku”.

– Śp. pan profesor Jan Szyszko w sposób genialny zdiagnozował samą istotę problematyki, z którą dzisiaj nie tylko konfrontowana jest Polska i Unia Europejska. Cała ludzkość znajduje się pod pręgierzem globalnej rewolucji kulturowej o proweniencji ideologicznej neomarksizmu szkoły frankfurckiej – podkreśla ks. prof. Tadeusz Guz, wybitny filozof.

– Czy to przypadek, czy przemyślana strategia? – prof. Jan Szyszko kilka razy stawia to ważne pytanie. Podaje przykłady: narzucanie pod hasłem praw człowieka aborcji i eutanazji – w tragicznej sytuacji demograficznej Polski. Ataki za ochronę Puszczy Białowieskiej, pracę polskich leśników na rzecz zachowania gatunków zwierząt i roślin. Widać, że w tej wojnie nic nie dzieje się bez celu – jawnego lub ukrytego.

– Ideologie nigdy nie są przypadkiem historii. To świadome i misternie zaplanowane procesy oddziaływania na ludzkość. Ideologia neomarksizmu stawia sobie za najważniejszy cel zdetronizowanie samego Pana Boga. W związku z tym ideolodzy szkoły frankfurckiej doszli do przekonania, że trzeba zabrać się za systemowe unicestwienie człowieka. Jedną z metod jest określanie jego wartości jako niższej od wartości bytowej świata zwierząt i roślin – zwraca uwagę ks. prof. Tadeusz Guz.

Lewicowy ekologizm ma już charakter quasi-religii. Jego ideologiczne podłoże zauważa były długoletni przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Kazimierz Grajcarek. – Zgadzam się z panem profesorem, że jest to przemyślane działanie, które ma wykluczyć pewne gałęzie gospodarki – mówi „Naszemu Dziennikowi”.

Zasługi śp. prof. Jana Szyszko doceniał Ojciec Święty Franciszek. 11 września br., po audiencji środowej, Profesor z osobami towarzyszącymi został przyjęty przez Papieża. Podziękował Ojcu Świętemu za encyklikę „Laudato si’”, która zainspirowała Profesora do zorganizowania w polskim parlamencie wraz z WSKSiM konferencji na ten temat.

Owocem konferencji stała się książka pt. „Zrównoważony rozwój w świetle encykliki »Laudato si’«”, którą prof. Jan Szyszko ofiarował Ojcu Świętemu. Przekazał też Franciszkowi swoją pracę pt. „Lasy dla ludzkości”, będącą podsumowaniem 30-letnich badań Profesora prowadzonych w stacji badawczej w Tucznie.

– Przedstawiłem Ojcu Świętemu Pana Profesora jako pasjonata ekologii integralnej. Kiedy Profesor opowiedział o swojej pracy, Ojciec Święty zachęcił, aby dalej pracował w tym kierunku – relacjonuje o. dr Zbigniew Klafka CSsR, rektor WSKSiM.

Pan Profesor zaprosił Ojca Świętego do odwiedzenia stacji badawczej w Tucznie.

Kiedy potężne kręgi globalistów wprzęgają w swoją histeryczną politykę „ratowania klimatu” ONZ, rządy państw, niezliczone organizacje, prof. Jan Szyszko nie uległ presji wywieranej na świat nauki. Pozostał wierny prawdzie.

– Byłem blisko z Panem Profesorem. Wiele rzeczy, które przekazywał i chciał wdrożyć, było bardzo dobrych. Cały czas działał na rzecz prawdziwej, a nie ideologicznej ochrony środowiska – akcentuje Kazimierz Grajcarek. Były przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” dodaje: – To, co się dzieje obecnie pod egidą ONZ i większości organizacji ekologicznych, te wszystkie konferencje klimatyczne COP – w tym roku odbędzie się już 25. spotkanie – to wszystko jest ideologia. To nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska.

Profesor Jan Szyszko stał po stronie tych naukowców, którzy nie zgadzali się na dyktat klimatyczny ONZ i tezę współczesnych rewolucjonistów, że człowiek jest „zabójcą planety”. Dlatego był tak często atakowany. Jako kluczowy polityk w tym obszarze zmagań o polską suwerenność trafnie diagnozował stan rzeczy.

– To człowiek w świetle prawa Bożego ma prawo użytkować i spożytkować dobra przyrodnicze fauny, flory, a także tzw. martwej materii, by jego życie było godnie zabezpieczone pod każdym względem. Niestety, ideologiczne oddziaływanie neomarksizmu doprowadziło do przewartościowania wszystkich pojęć. I właśnie w naszych czasach doświadczamy tego procesu w sposób systemowy – stwierdza ks. prof. Tadeusz Guz.

W swoim ostatnim wykładzie prof. Jan Szyszko w przejrzysty sposób wskazuje na najważniejsze aspekty ideologii, która w rewolucyjnym zapędzie dąży do zdetronizowania człowieka jako podmiotu w czynieniu sobie ziemi poddaną. – I to jest nasza misja w jednoczącej się Europie: zacząć ich z powrotem edukować. Dlaczego? Dlatego że niektóre państwa w zachodniej Europie mają zaledwie 40 proc. rodzimych gatunków roślin i zwierząt, bo je zniszczyli, bo nie umieli użytkować, bo jest inna mentalność – mówił naukowiec.

– Już po wykładzie powiedziałem panu ministrowi, że było to najwspanialsze przemówienie, jakiego kiedykolwiek wysłuchałem z jego ust – przyznaje ks. prof. Tadeusz Guz.

Czy rząd Zjednoczonej Prawicy będzie kontynuował politykę śp. prof. Jana Szyszko?

– Dorobek Pana Profesora był bezcenny, ale z drugiej strony niedoceniany. Trzeba upowszechniać to, co robił, jego naukę dotyczącą prawdziwej ochrony środowiska – mówi Kazimierz Grajcarek.

– W tej materii, o ile mi wiadomo, Polska nie ma wspanialszego autorytetu. Uważam, że polską racją stanu, polityki polskiej i nas, Polaków, powinno być przejęcie i kontynuowanie dziedzictwa Pana Profesora – dodaje ks. prof. Tadeusz Guz.

Małgorzata Rutkowska

Nasz Dziennik