logo
logo

Maciej Bodasiński, Fundacja Solo Dios Basta Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Film dla życia

Środa, 30 października 2019 (10:18)

Ten film może przyczynić się do zmiany myślenia ludzi na temat aborcji. Może on trafić do serc ludzi nieprzekonanych, którzy są zwolennikami tzw. wolnego wyboru w tym temacie. Ten film nie oskarża, nikogo nie atakuje, opowiada po prostu prawdziwą historię, w której widz uczestniczy.

ROZMOWA z Maciejem Bodasińskim z Fundacji Solo Dios Basta

Fundacja Solo Dios Basta, organizator takich modlitewnych wydarzeń, jak Wielka Pokuta, Różaniec do Granic, Polska pod Krzyżem, obecnie jest w Polsce jednym z dystrybutorów filmu pt. „Nieplanowane”. Skąd to zaangażowanie w promocję filmu?

– Są dwa zasadnicze powody. Widzimy w tym filmie wielką nadzieję na zmianę myślenia ludzi na temat aborcji. Może on trafić do serc ludzi nieprzekonanych, bagatelizujących sprawę aborcji, którzy są zwolennikami tzw. wolnego wyboru w tym temacie. Ten film nie jest propagandowy, nie oskarża, nikogo nie atakuje, opowiada po prostu prawdziwą, wstrząsającą historię, w której widz uczestniczy. Każdy po obejrzeniu tego filmu nie może mieć już żadnej wątpliwości, że aborcja to zabicie najbardziej bezbronnego, niewinnego nienarodzonego człowieka.

Drugi powód, dla którego tak bardzo mocno włączyliśmy się w Polsce w promocję filmu „Nieplanowane”, to poczucie odpowiedzialności za dzieci abortowane. One czekają na naszą modlitwę. Aborcja rodzi negatywne konsekwencje w każdej rodzinie, w której została dokonana. Te konsekwencje wszyscy dźwigamy. Krew tych dzieci ciąży na nas bardzo mocno, na całym naszym społeczeństwie, jest jedną z największych blokad, które istnieją w Polsce i odcinają nas od Bożej łaski. Polska musi przeżyć proces uzdrowienia wewnętrznego i zrozumieć, że aborcja to zabicie człowieka.

Uważa Pan, że film może się przyczynić do tego, aby w Polsce prawnie chronione było każde dziecko od poczęcia?

– Jeśli otworzą się serca Polaków i świadomość wartości życia dziecka nienarodzonego będzie powszechna, a do tej wiedzy może przyczynić się właśnie ten film, to wówczas mamy szansę myśleć o zmianie prawa. W Stanach Zjednoczonych film wywołał ogromne poruszenie. Po jego obejrzeniu w kinach kilkaset osób, w skali całego kraju, porzuciło pracę w ośrodkach aborcyjnych. Jest wiele świadectw nawróceń. Pod wpływem tego powszechnego poruszenia w dziewięciu stanach USA zaczęto prace nad zmianą prawa, aby chroniło ono dzieci nienarodzone.

Ten film trafia do umysłu i serca człowieka. Jest nadzieja, że poruszy także tych Polaków, którzy wobec prawdy o aborcji z jej zwolenników czy osób obojętnych staną się obrońcami życia dzieci nienarodzonych.

Film w kinach będzie można oglądać od 1 listopada. Polskie kina chętnie przyjmują „Nieplanowane” na swoje ekrany?

– Na początku, gdy zaczyna się promocja filmu, kina zawsze przyglądają się, jaka będzie jego percepcja, co piszą media, czy dany film jest wart pokazywania, rezerwowania sali. Nie od razu polskie kina przyjęły „Nieplanowane”. Jednak analiza przez nie zainteresowania filmem w Stanach Zjednoczonych, dobre recenzje w polskich mediach otwierały drzwi kolejnych polskich kin, sieci kinowych, kin studyjnych czy prywatnych. Efekt jest taki, że zgodnie z obecnymi ustaleniami wyświetlony zostanie w ponad 150 kinach, w tym w największych polskich miastach.

Wspomniał Pan, że przy promocji filmu ważne jest również to, co piszą media. Czy nie jest tak, że w Polsce w niektórych mediach temat filmu „Nieplanowane” w ogóle nie istnieje?

– Media, które światopoglądowo są liberalne, milczą na temat tego filmu. Myślę, że jest to świadoma postawa. Nawet jeśli się o czymś pisze negatywnie, to temat żyje. Tu widać celowe działanie, aby temat umarł, żeby jak najmniej ludzi mogło zobaczyć prawdziwą historię kobiety, dyrektorki kliniki aborcyjnej Planned Parenthood w USA Abby Johnson.

W sytuacji gdy o filmie „Nieplanowane” wiele mediów w Polsce w ogóle nie informuje, w jego promocję i nagłośnienie powinni zaangażować się księża.

– Jednym z pierwszych biskupów, który zaprosił do obejrzenia filmu, jest abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski zachęca, by wybrać się do kin, aby przeżyć prawdę o życiu człowieka. Zaproszenie na film powinno wybrzmieć ze wszystkich ambon w Polsce. Kościół katolicki w naszym kraju dostaje w tym obrazie niebywałe narzędzie, które może mieć zasadnicze znaczenie dla obrony życia. Bardzo ważne jest to, aby księża w parafiach włączyli się w nagłaśnianie tego filmu, by zaangażowali się świeccy.

Bardzo prosimy o poważne potraktowanie tematu filmu, ponieważ w Polsce jest nam potrzebna duchowa rewolucja, powszechna zmiana postawy wobec aborcji, aby nasze społeczeństwo było zdrowe. Na stronie www.nieplanowanewpolsce.pl są zamieszczone wszystkie informacje na temat filmu, ale także te, jak organizować grupy z parafii na projekcję filmu, czy też jak zamówić materiały promocyjne. Niezwykle istotne jest, aby informacja o filmie dotarła do szerokiego grona młodych odbiorców. Młodzież jest dziś bombardowana przekazem promującym pseudowolność. Ten film może szczególnie potrząsnąć sercami młodych.

Dlatego też ważne jest zaangażowanie katechetów.

– Film jest dopuszczony dla widowni powyżej 15. roku życia, wszyscy uczniowie szkół ponadpodstawowych w Polsce powinni go obowiązkowo zobaczyć. Stąd wielka prośba kierowana także do katechetów, aby organizowali wyjścia na ten film. Jest on lekarstwem na bagatelizowanie tematu aborcji, na myślenie o dzieciach jako o przedmiotach, zlepku komórek czy nieczującym nic płodzie. Ten film może sformatować serca młodych ludzi w kierunku obrony i szacunku dla życia poczętego.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik