logo
logo

Społeczeństwo

Lubelski radny Tomasz Pitucha wskazuje, że zapisy Konstytucji RP i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dopuszczają ograniczenie prawa do wolności zgromadzeń m.in. ze względu na moralność publiczną Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Dość parad wstydu

Środa, 6 listopada 2019 (03:01)

Samorządowcy postulują zakaz organizacji marszów LGBT ze względu na obrazę moralności publicznej – wartość chronioną Konstytucją

Lubelski radny Tomasz Pitucha wskazuje, że zapisy Konstytucji RP i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dopuszczają ograniczenie prawa do wolności zgromadzeń m.in. ze względu na moralność publiczną. Co więcej, podobne zapisy były wcześniej obecne w polskiej ustawie o zgromadzeniach, ale zostały usunięte za czasów rządów PO. Dlatego samorządowcy uważają, że może być zasadne podjęcie inicjatywy wprowadzenia tego typu przepisów.

Prawnicy podkreślają, że gwarantowane w Konstytucji (art. 31) prawo do zgromadzeń nie ma charakteru nieograniczonego. I można je ograniczać, nie naruszając istoty wolności i praw, m.in. ze względu na moralność publiczną.

– Ustrojodawca przesądził, że moralność publiczna, jako wartość szczególnie chroniona, może stanowić ustawową przesłankę ograniczenia niektórych praw i wolności, w mojej ocenie właśnie m.in. wolności wyrażania poglądów – mówi „Naszemu Dziennikowi” dr Paweł Bała, adwokat. – Na marginesie zauważmy, że w przypadku niektórych zgromadzeń publicznych pojawiają się rozliczne wątpliwości, gdzie kończy się głoszenie poglądów, a np. zaczyna publiczne manifestowanie zachowań nieobyczajnych, godzących w moralność publiczną czy wprost stanowiących wykroczenia, czy to tzw. nieobyczajnego wybryku, czy wywołania zgorszenia w miejscu publicznym – dodaje prawnik.

– W mojej ocenie, demokratyczne państwo prawne nie zakłada anarchii i niczym nieskrępowanych zachowań czy wypowiedzi w miejscach publicznych, lecz zakłada, iż dla wartości szczególnie cenionych przez ustrojodawcę, jak moralność publiczna, dopuszczalne są ustawowe ograniczenia dla niektórych zachowań, które są nieakceptowane przez przytłaczającą większość społeczeństwa – zaznacza dr Bała.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik