logo
logo

Antoni Macierewicz Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Inne

Jedność państwa

Środa, 13 listopada 2019 (15:46)

– Polacy zawsze byli świadomi tego, że niepodległość
jest warunkiem podstawowym, sine qua non
realizowania wszelkich wartości narodowych. Nie
ma dziś wolności i demokracji poza niepodległością – powiadział marszałek senior Antoni Macierewicz podczas pierwszego posiedzenia Sejmu IX kadencji.

Witam, Panie Prezydencie.
Panie Prezydencie! Panie Premierze! Wysoka
Izbo! Dostojni Goście!

Inauguracja nowej kadencji Sejmu to zawsze moment szczególny. Moment, w którym jako przedstawiciele narodu stajemy przed naszymi współobywatelami i przed społecznością międzynarodową, której stanowimy część. Dlatego w pierwszym rzędzie chciałbym się odnieść do wszystkich Polek i wszystkich Polaków, do narodu polskiego, którego poświęcenie, wytrwałość i ofiarność doprowadziły
w długim procesie po 1989 r. do odzyskania
niepodległości.
Polacy zawsze byli świadomi tego, że niepodległość
jest warunkiem podstawowym, sine qua non
realizowania wszelkich wartości narodowych. Nie
ma dziś wolności i demokracji poza niepodległością.
Niepodległość ma jeden kształt, wiele postaci ma niewola.
Cytat ten pochodzi z tekstu napisanego w 1976 r.
w środowisku harcerskim Pierwszej Warszawskiej
Drużyny Harcerzy im. Romualda Traugutta „Czarna
Jedynka”. Program zawarty w tym tekście dał początek
nowoczesnemu ruchowi niepodległościowemu,
zbudował Komitet Obrony Robotników, odnalazł następnie
swoją realizację w największym ruchu społecznym
w dziejach współczesnego świata – w „Solidarności”.


To wielkie odrodzenie narodowe próbowano następnie
złamać działaniami zbrojnej grupy przestępczej
kierowanej przez aparat komunistyczny, wydając
wojnę narodowi polskiemu w 1981 r. Zbrodnia stanu
wojennego wciąż nie została ukarana i nie wyciągnęliśmy
konsekwencji wobec odpowiedzialnych.
Stan wojenny to nie tylko setki zabitych, w tym
księży zamordowanych podczas rozmów okrągłego
stołu. To także tysiące więzionych, wyrzuconych z pracy
i skazanych na emigrację. To przede wszystkim
przygotowanie długofalowej struktury grabieży narodu
polskiego, niszczenia jego gospodarki, wywłaszczenia
z owoców jego pracy wielu, wielu pokoleń. To
także ponowna próba wykreślenia z polskiej historii
prawdy o okupacji sowieckiej, o bohaterskim zbrojnym
oporze żołnierzy wyklętych, niezłomnych. To
wreszcie haniebna chęć wykorzystywania Wojska
Polskiego jako najemnych oddziałów okupacyjnych
obcego mocarstwa.

To smutne dziedzictwo wciąż nie zostało w pełni
przekreślone i odrzucone. I chociaż w poprzedniej
kadencji Sejmu przeprowadzono fundamentalne, niesłychanie istotne zmiany w sprawach społecznych,
gospodarczych i historycznych, odpowiedzialność za
ostateczne uporanie się z ciemną spuścizną komunizmu
spada na nas, panie posłanki i panowie posłowie.
Bo dzisiaj świadomość ograniczeń związanych
z dziedzictwem – tamtym dziedzictwem – jest dużo
głębsza niż wcześniej. To właśnie dlatego naród powierzył
nam swój mandat. Mamy świadomość tej
odpowiedzialności.
Dziękujemy za to niezwykłe wyróżnienie i przyjmujemy
ten obowiązek. Bez względu na różnice polityczne
wszystkich nas musi łączyć miłość do ojczyzny
i wola potępienia zbrodni przeciwko narodowi.

Sejm IX kadencji jest do tych obowiązków przygotowany
lepiej niż jakikolwiek inny, bo zdecydowana
większość Polaków chce jedności opartej na wartościach
narodowych i chrześcijańskich. Polacy dali
temu wyraz, wybierając najbardziej reprezentatywny
sejm czasów najnowszych. Żaden z dotychczasowych
sejmów Rzeczypospolitej, począwszy od 1919 r., nie
reprezentował takiej woli jedności narodowej jak ten,
w którym dziś zasiadacie, panie i panowie posłowie.
Fenomenem jest masowy, ponad 60-procentowy
udział Polaków w ostatnich wyborach. Ma to olbrzymie
znaczenie dla przyszłości Polski i świadczy o niezwykle
wysokiej świadomości obywatelskiej wyrastającej
z przekonania, że państwo jest narzędziem realizacji
woli narodu. Ta świadomość pokazuje skalę
przemian, jakie dokonały się w ciągu ostatnich 4 lat
w naszej ojczyźnie, i jest to wynik działań obozu patriotycznego.

Historia zapamięta to wielkie osiągnięcie. Jego
fundamentem jest głęboki demokratyzm Polaków
odwołujący się do jednej z najstarszych i najtrwalszych
w Europie tradycji demokratycznych. Sejmy
piotrkowskie, konstytucja nihil novi, Trybunał Koronny
– cała ta wspaniała tradycja demokracji szlacheckiej
dzięki Konstytucji 3 maja, pracy organicznej
ruchu narodowego i powstańczym dokonaniom żołnierzy,
aż po żołnierzy niezłomnych i „Solidarność”,
są spuścizną, do której z dumą dzisiaj nawiązujemy.
Istotą tej tradycji są wolne wybory Sejmu, parlamentu
Rzeczypospolitej.


Nie przypadkiem rząd Rzeczypospolitej Polskiej
na uchodźstwie, kierowany przez premiera Tomasza
Arciszewskiego z Polskiej Partii Socjalistycznej, podjął
w 1945 r. decyzję, że to wolne wybory do Sejmu
będą niezbędnym świadectwem, iż Polska jest naprawdę
niepodległa, i dopiero po ich przeprowadzeniu
mogą zostać przekazane do kraju insygnia niepodległego
państwa polskiego.
Parlament jest najwyższą instytucją państwa polskiego
stanowiącą prawo. To parlament wraz z prezydentem
kształtuje prawa, instytucje i stosunki
społeczne, bo tylko prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
i parlament mają szczególny mandat narodu do
decydowania o kształcie państwa polskiego.
Ten autorytet i tę wolę demokratycznego państwa
polskiego wszystkie pozostałe instytucje powinny
respektować.
Jest też druga istotna cecha obecnej kadencji Sejmu,
o której trzeba powiedzieć. Chociaż, reprezentując
wszystkie nurty polityczne narodu polskiego, jest
ten Sejm bardzo zróżnicowany, to absolutna większość
wyborców wsparła te ugrupowania, które jednoznacznie
odwoływały się do wartości narodowych,
niepodległościowych, katolickich. Ukształtowanie
naszych instytucji państwowych, życia gospodarczego
i społecznego zgodnie z tymi wartościami
to nasze największe zadanie, jakie stoi przed
obecnym Sejmem. Polacy mają prawo oczekiwać, że
ich wola zostanie uszanowana. Oczywiście odpowiedzialność spada przede wszystkim na większość rządową, bo po raz pierwszy w historii Polacy w tak
zdecydowany sposób dali jednej formacji obowiązek
utworzenia jednorodnego rządu. To wielkie zaufanie,
takie, jakiego nie miał żaden rząd ani żaden przywódca
w powojennej historii Polski.  Ono musi zostać dotrzymane.
Determinacja narodu wyrażona wynikiem wyborów
nie jest przypadkiem, lecz skutkiem realizacji
podstawowych zasad polityki niepodległościowej rozpoczętej jeszcze przez rząd śp. Jana Olszewskiego,
a kontynuowanej później przez rządy Prawa i Sprawiedliwości. Przełomem było odrodzenie
narodowe po roku 2010. Jego źródłem była wielka
fala powrotu patriotyzmu, świadomości narodowej
i polskich obowiązków, żywa zwłaszcza wśród młodzieży,
która najgłębiej przeżyła dramat katastrofy
smoleńskiej. Bez względu na opinie o przyczynach tej
tragedii uświadomiła ona nam wszystkim, jak kruche
były dotychczasowe przemiany, jak ważne jest
silne państwo polskie i bezpieczeństwo militarne,
a przede wszystkim, jak wielkie jest stale ciążące nad
nami zagrożenie zewnętrzne. To właśnie
tutaj miał swoje źródło program odbudowy silnej armii,
reformy sądownictwa, reformy szkolnictwa, reformy socjalne, a przede wszystkim dążenie, by przywrócić państwo narodowi.
W zeszłej kadencji budowaliśmy fundamenty, często
kwestionowane przez tych, którzy chcieliby zawrócić
bieg historii. Domagano się likwidacji naszych
najważniejszych osiągnięć gospodarczych, społecznych,
tożsamościowych. Temu miały służyć żądania
likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej, Centralnego
Biura Antykorupcyjnego, Wojsk Obrony Terytorialnej,
sojuszu strategicznego ze Stanami Zjednoczonymi, pamięci o żołnierzach niezłomnych, suwerenności
energetycznej, trwałości rodziny i wychowania
opartego na wartościach chrześcijańskich. Był to program,
który mógł być zrealizowany tylko w oparciu
o siły zewnętrzne, o wzniecenie nienawiści i dezinformację.
Zwracam się do wszystkich pań posłanek i posłów
o odrzucenie tej negacji niepodległego państwa polskiego
i fundamentów cywilizacji chrześcijańskiej.
 Zwracam się o szacunek dla niepodległościowego
wysiłku narodu polskiego, dla milionów ofiar okupacji niemieckiej i sowieckiej, dla utraconych szans przez tysiące odrzuconych, lekceważonych i pogardzanych. Przez ostatnie lata Polacy odzyskali poczucie godności własnej, siły narodowej, stali się wreszcie gospodarzami we własnym domu.
To wartości bezcenne, które należy wzmacniać, a nie
niszczyć. Czas więc zacząć wznosić gmach niepodległego
państwa polskiego opartego na zasadach wywiedzionych
z chrześcijańskiej nauki społecznej.


Po blisko 30 latach zmagania się z postkomunizmem
doskonale wiemy, jakie decyzje budują niepodległość,
a jakie prowadzą na manowce. Wiemy, jaką
cenę płacimy za porozumienia okrągłego stołu, jak
wygląda kolejna faza postmarksistowskiego ataku
oraz dokąd prowadzi ideologia gender. Wiemy, co oznacza pozostawienie środowisk agenturalnych na ważnych stanowiskach w administracji publicznej, na wyższych uczelniach, w wymiarze sprawiedliwości i w mediach. Wiemy też, jakie są zagrożenia geopolityczne wynikające z utopijnej próby budowania neosocjalistycznego imperium, kto jest naszym rzeczywistym sojusznikiem strategicznym.
Wiemy wreszcie, że naród, który nie jest w stanie
obronić swojej niepodległości i odbudować potencjału
demograficznego, musi upaść. Wiemy więc, przed
czym musimy się bronić i dokąd chcemy dojść. Musimy
zbudować silne państwo narodowe z jasną hierarchią
wartości odróżniającą patriotyzm od zdrady,
dobro od zła, cywilizację życia od cywilizacji śmierci,
równocześnie szanując demokrację i różnicę poglądów.
Tego właśnie uczył nas bł. ks. Jerzy Popiełuszko, powtarzając za św. Pawłem: zło dobrem zwyciężaj.
Wspólną płaszczyzną tej pracy jest Konstytucja
Rzeczypospolitej Polskiej. Wszyscy obywatele, a zwłaszcza ci, którzy stanowią prawo, muszą szanować ustawę zasadniczą.
To art. 8, art. 18 i art. 38 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej.
Art. 8 gwarantuje niepodległość państwa polskiego
poprzez stwierdzenie, że to właśnie konstytucja
jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

I tak rozumiał to prezydent Lech Kaczyński, mówiąc
3 maja 2009 r.: Rola konstytucji jest szczególna,
to ona jest w Polsce najwyższym prawem. Tak jest
i tak musi pozostać. Konstytucję można naprawiać,
zmieniać, ulepszać, ale dzisiaj stoi ona ponad wszystkimi
różnymi źródłami prawa.
Zresztą takie samo stanowisko sformułował Trybunał
Konstytucyjny Rzeczypospolitej Polskiej w orzeczeniu
z 11 maja 2005 r., a także w orzeczeniu z 24 listopada
2010 r.
Art. 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej chroni
rodzinę rozumianą jako związek kobiety i mężczyzny.

Dziękuję bardzo za poparcie.
Dokładnie ten przepis brzmi: Małżeństwo jako
związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo
znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej
Polskiej.
Żaden przepis nie jest ważniejszy dla umacniania
demograficznego rozwoju narodu, wspierania jego
spoistości i gwarantowania ładu oraz bezpieczeństwa
społecznego.
I wreszcie art. 38 mówiący o tym, że życie ludzkie
jest nienaruszalne, a Rzeczpospolita Polska zapewnia
każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, co
w sposób oczywisty oznacza ochronę życia od poczęcia
do naturalnej śmierci.
Te trzy artykuły Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej tworzą, jak powiedziałem, prawną, społeczną
i moralną podstawę naszego ładu państwowego.
Jestem przekonany, że wszyscy posłowie bez względu
na opcje polityczne zgodzą się współdziałać tu, w Sejmie,
w oparciu o te właśnie zasady.
Nasza siła leży w jedności. Nasza siła leży we współdziałaniu.
Nasza siła wyrasta z cywilizacji chrześcijańskiej.
Wreszcie naszą siłą jest gotowość poświęcenia
życia dla niepodległości, bo niepodległość jest
warunkiem podstawowym, sine qua non realizowania
wszelkich wartości narodowych. Nie ma dzisiaj wolności
i demokracji poza niepodległością. Niepodległość,
panie posłanki i panowie posłowie, ma jeden kształt,
wiele postaci ma niewola. Dziękuję bardzo.

AB, sejm.gov.pl

NaszDziennik.pl