logo
logo

Zdjęcie: freepik/ -

Krew na rękach

Czwartek, 14 listopada 2019 (03:01)

Brak decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie eliminacji z polskiego prawa aborcji eugenicznej spowoduje śmierć kolejnych setek dzieci poczętych, alarmuje ks. abp Stanisław Gądecki.

Bardzo ważny komunikat przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski został wydany dzień po zaprzysiężeniu nowych posłów i senatorów. W mocnych słowach ks. abp Gądecki odniósł się do zaniechania rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny złożonego dwa lata temu wniosku poselskiego odnoszącego się do kwestii niekonstytucyjności tzw. aborcji eugenicznej. „Zaniedbanie powoduje często nieodwracalną krzywdę w stopniu nie mniejszym niż złe działanie. Brak decyzji Trybunału Konstytucyjnego sprawia, że w kolejnych latach zabijane będą setki dzieci”, wskazał ksiądz arcybiskup.

Podkreślił jednocześnie, że obowiązujące w Polsce przepisy o prawnej ochronie życia ludzkiego za sprawą zamieszczonych w ustawie tzw. wyjątków naruszają zasadę demokratycznego państwa prawa. W szczególny sposób prawne przyzwolenie na selekcję z uwagi na stan zdrowia nieurodzonego jeszcze dziecka stanowi bezpośrednią dyskryminację.

– Każda aborcja jest radykalną dyskryminacją, bo pozbawia człowieka prawa do życia – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr. – W przypadku tzw. aborcji eugenicznej mamy do czynienia z podwójną dyskryminacją, pozbawiającą prawa do życia ze względu na ewentualną chorobę lub niepełnosprawność. To jest szczególnie brutalne i perwersyjne podejście, dlatego wielu ludzi zwraca uwagę, nie ma cienia wątpliwości, że to prawo powinno zostać uchylone. Niestety tak się nie stało, mimo wielu starań, wysiłków – zaznacza ks. prof. Bortkiewicz. Jak podkreślił przewodniczący KEP, ta sytuacja jest niedotrzymaniem obietnicy wyborczej dotyczącej ochrony życia od poczęcia, złożonej kiedyś przez partię rządzącą.

Niewątpliwie szczególnie wśród ludzi wierzących narasta rozczarowanie z powodu braku działań w kwestii obrony życia rządzących od czterech lat polityków Zjednoczonej Prawicy. Rodzi się po raz kolejny pytanie: dla kogo jest PiS? Dlaczego tak traktuje swój w większości katolicki elektorat? – Jestem bardzo wdzięczna ks. abp. Stanisławowi Gądeckiemu, że wprost wyraził rozczarowanie biernością rządzących w kwestii ochrony życia człowieka. Tym samym wyraził odczucia i to, jak postrzegają w tym względzie zachowanie rządzących katolicy, którzy im zaufali i którzy domagają się prawnej ochrony dzieci poczętych – mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawnik, psycholog, działacz pro-life, jedna z inicjatorek obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”.

Wielokrotnie liderzy rządzącej partii wypowiadali się przeciwko aborcji, przynajmniej eugenicznej, i zapowiadali, że podejmą działania w tej kwestii. Jednak – jak się okazuje – to tylko puste słowa. – Takie zapowiedzi padały nawet z ust prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Osoby, które głosowały na Prawo i Sprawiedliwość i zaufały tej rządzącej formacji, mają prawo być rozczarowane i oczekują, że rządzący, którzy tak wiele mówią o dotrzymywaniu swoich obietnic, wywiążą się z tej najważniejszej obietnicy, bo dotyczącej ludzkiego życia – zaznacza Korzekwa-Kaliszuk.

Zwraca uwagę, że sami obywatele podejmują inicjatywy ułatwiające rządzącym zajęcie się tematem aborcji. Jedną z nich jest na przykład projekt ustawodawczy „Zatrzymaj aborcję”, który wyeliminowałby z polskiego prawa aborcyjną przesłankę eugeniczną. Inna inicjatywa ustawodawcza to m.in. „Kochamy każde dziecko”, postulująca pełną ochronę każdego dziecka poczętego bez wyjątku. Na przestrzeni ostatnich lat mamy też przykłady grup posłów, którzy chcieli ograniczyć możliwość zabijana dzieci nienarodzonych.

– Żadna z tych inicjatyw nie zyskała wystarczającego poparcia partii rządzącej, tak aby była to propozycja skutecznie procedowana w parlamencie – konstatuje.

Rozczarowanie nie maleje

– Wielokrotnie liderzy partii rządzącej wskazywali na możliwy korzystny wyrok dla obrony życia Trybunału Konstytucyjnego, który miał się odnieść do kwestii konstytucyjności aborcji eugenicznej. Gdyby w swoim orzeczeniu uznał, że jest ona niezgodna z Konstytucją RP, byłoby to tożsame z usunięciem przesłanki eugenicznej z polskiego prawa. Trybunał Konstytucyjny miał wystarczają ilość czasu, aby ogłosić wyrok w tej sprawie. Teraz zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym wniosek złożony przez posła Bartłomieja Wróblewskiego wygasł w chwili rozpoczęcia prac nowej kadencji Sejmu. To oznacza, że do Trybunału Konstytucyjnego musi być złożony kolejny tego typu wniosek – tłumaczy prawnik.

– Ewidentna bierność rządzących w tym temacie pokazuje, że sprawa obrony życia nie jest dla nich priorytetowa. Miejmy nadzieję, że najbliższe miesiące zmienią to nastawienie – dodaje.

Ksiądz abp Stanisław Gądecki odniósł się w komunikacie także do zbliżającej się beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego i przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia, w których zdecydowanie bronił życia każdego poczętego dziecka, nazywając aborcję morderstwem.

„Wszelkie działanie przeciwko rozpoczętemu życiu jest zwykłą zbrodnią przeciwko prawom natury! Powstające pod sercem matki nowe życie nie należy do niej. Jest ono własnością nowego człowieka! Nikt nie może bezkarnie pozbawiać życia kształtującej się dopiero istoty ludzkiej, zwłaszcza że jest ona bezbronna. Musi więc mieć swoich obrońców. Obrońcą jest sam Bóg, który się upomni o to życie” – nauczał ks. kard. Stefan Wyszyński. 

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik