logo
logo

Prześladowania chrześcijan Zdjęcie: IrfanView/ Inne

Chrześcijanie wciąż są prześladowani

Środa, 27 listopada 2019 (12:57)

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie opublikowało raport na temat prześladowania chrześcijan na świecie. Sytuacja chrzęścijan cały czas jest niezwykle trudna w wielu krajach. Zagrożenie wypływa przede wszystkim  z ekstremizmu muzułmańskiego, agresywnego nacjonalizmu i reżimów autorytarnych.

W ostatnich dwóch latach w Azji Południowej i Wschodniej nasiliły się prześladowania chrześcijan; sytuacja chrześcijan w Syrii i Iraku nieznacznie się poprawiła – to główne wnioski raportu katolickiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) opublikowanego we wtorek.

Raport zatytułowany „Prześladowani i zapomniani” opisuje sytuację chrześcijan prześladowanych za wiarę na całym świecie w okresie od czerwca 2017 roku do czerwca 2019 roku. Powstał dzięki informacjom uzyskanym od lokalnych chrześcijan i weryfikowanym przez współpracujących z PKWP dziennikarzy.

– Istnieją trzy rodzaje niebezpieczeństw, które zagrażają chrześcijanom w regionach Azji Południowej i Wschodniej: ekstremizm muzułmański, agresywny nacjonalizm i reżimy autorytarne – mówił dyrektor PKWP Benoit de Blanpre podczas konferencji prasowej w Paryżu.

Blanpre wymienił przykłady prześladowania i zabójstw chrześcijan, jak zabicie 22 wiernych na Filipinach w styczniu 2019 roku, atak w Niedzielę Wielkanocną w trzech kościołach i hotelach na Sri Lance (ponad 300 zabitych) oraz ataki dokonywane przez grupy powiązane z organizacją Państwo Islamskie.

Blanpre potępił również „hinduski ultranacjonalizm w Indiach”, który przyczynił się do ponad 1000 ataków na chrześcijan w ciągu ostatnich dwóch lat.

Zdaniem dyrektora PKWP, Korea Północna jest „najniebezpieczniejszym miejscem na świecie do życia w wierze chrześcijańskiej”, dowodem na to jest m.in. przesiedlenie 100 tys. birmańskich chrześcijan.

Widać natomiast nieznaczną poprawę sytuacji chrześcijan w krajach Bliskiego Wschodu, jak Syria czy Irak, z uwagi na wycofywanie się z tych terytoriów Państwa Islamskiego. Jednak – jak wskazuje raport – „ciągła migracja, kryzysy bezpieczeństwa, skrajne ubóstwo” wciąż stanowią poważne zagrożenie.

Śmierć ormiańskiego księdza Hovsepa Bedoyana 11 listopada na drodze do Dajr az-Zaur w Syrii pokazuje, że przynależność do społeczności chrześcijan w tym kraju wciąż wiąże się z ogromnym zagrożeniem.

„Znaczące oznaki poprawy” widoczne są w Egipcie, gdzie żyje około 10 mln koptyjskich chrześcijan – podają autorzy raportu. Ostrzegają, że chrześcijanie mogą w przyszłości z pewnych regionów zniknąć. Na przestrzeni pokolenia liczba chrześcijan w Iraku spadła o ponad 90 proc. To samo zjawisko widoczne jest w Syrii. W Iraku wspólnota chrześcijan liczyła 1,5 mln przed 2003 rokiem, a latem 2019 roku wynosiła już zaledwie 150 tys. W Syrii żyje około 500 tys. chrześcijan wobec 1,5 mln w 2011 roku.

W Afryce „wiele krajów jest dotkniętych przemocą terrorystyczną, podsycaną przez grupy dżihadystyczne, bandytyzm i konflikty etniczne” – podkreśla raport, wskazując na zagrożenia w takich krajach, jak Burkina Faso, Niger, Nigeria czy Republika Środkowoafrykańska.

W Nigerii odnotowano największą liczbę zabitych chrześcijan (3731 w 2018 roku). Działa tu organizacja terrorystyczna Boko Haram oraz, jak mówi biskup Wilfred Anagbe, „istnieje plan islamizacji wszystkich zamieszkanych przez chrześcijan obszarów”.

Raport wiele uwagi poświęca Filipinom, gdzie zagrożenie islamizacją łączone jest z autorytaryzmem prezydenta Rodrigo Dutertego. W styczniu 2019 roku zginęło tam 20 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych podczas podwójnego ataku na katedrę Notre Dame du Mont Carmel w Jolo na południu kraju.

Miesiąc wcześniej, 5 grudnia, prezydent Filipin wezwał do „zabijania biskupów”, określając ich jako „grupę idiotów, która jest bezużyteczna”.

Agresywny nacjonalizm widoczny jest w Pakistanie. W Indiach od początku 2017 roku do końca marca 2019 roku odnotowano ponad tysiąc ataków na chrześcijan. Zamknięto ponad 100 kościołów.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które raz na dwa lata bada również sytuację wszystkich grup religijnych w 196 państwach, zauważyło pod koniec 2018 roku, że wolność religijna była zagrożona w 20 proc. krajów na całym świecie.

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl