Niezłomna Kanadyjka była wielokrotnie aresztowana za modlitwę przed ośrodkami aborcyjnymi i rozmowy z udającymi się tam kobietami. We wrześniu po raz kolejny wyszła z więzienia i kontynuuje misję obrony najmłodszych. Przestrzega katolików przed rozleniwieniem, w które wtłacza nas konsumpcjonizm. – Jeżeli chcemy służyć ubogim, jak możemy zapomnieć, że dziecko w łonie matki, zagrożone aborcją, albo osoba narażona na eutanazję to najubożsi z ubogich, najbardziej potrzebujący naszej miłości i uwagi, ponieważ samo ich życie jest w niebezpieczeństwie? – wskazuje Mary Wagner. Nawet jedna osoba broniąca życia ma wielką wartość w oczach Bożych i może zmienić niektóre beznadziejne sytuacje. Drogę ofiarnej służby życiu od poczęcia wybrało także wielu Polaków. Dziś w święto świętych młodzianków – męczenników publikujemy reportaż o wolontariacie Fundacji Małych Stópek ze Szczecina, w który zaangażowanych jest ponad 100 młodych osób. W Polsce co roku z mocy prawa zabija się dzieci nawet w 6. miesiącu życia, wystarczy podejrzenie choroby lub niepełnosprawność. – Obrona życia poczętego w Polsce jest najważniejsza. Boli mnie, że dzisiaj o wszystkim wolno mówić w telewizji, tylko o obronie życia nie, bo to jest postrzegane jako złe. Dla współczesnych polityków życie zaczyna się od urodzenia – konstatuje Andrzej Jaguszewski, wolontariusz Fundacji Małych Stópek.
Bierność zabija
Sobota, 28 grudnia 2019 (03:01)
Katolicy nie mogą być bierni w sferze obrony życia – mówi w specjalnym wywiadzie dla „Naszego Dziennika” Mary Wagner, obrończyni życia z Kanady

