logo
logo

Polacy na Wschodzie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Rugowanie polskości

Wtorek, 7 stycznia 2020 (02:47)

Gimnazjum Żejmiana, jedyna szkoła z polskim językiem nauczania w rejonie święciańskim na Litwie, może wkrótce zostać zlikwidowane

Polacy mieszkający na Litwie mówią wprost, że jest to celowe działanie, obliczone na wyrugowanie Polaków z tamtego rejonu. – To jest celowe działanie zniszczenia ostatniej polskiej placówki w rejonie święciańskim. Wszystkie przedstawiane nam argumenty mają się nijak do rzeczywistości. Nie może być bowiem mowy o dużych kosztach, jakie generuje ta placówka – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Renata Cytacka, wiceprezes Związku Polaków na Litwie. Podkreśla, że polska placówka nie ma problemu z naborem uczniów.

Zdaniem naszej rozmówczyni, działania wymierzone w tę szkołę mają wyłącznie wymiar polityczny. – Chcą zlituanizować naszą społeczność. Jeśli zamkną ostatnią placówkę w tym rejonie, to nasze dzieci będą zmuszone iść do szkół z litewskim językiem nauczania – obawia się Cytacka.

Niepokój naszych rodaków podziela dr Krzysztof Kawęcki, historyk i politolog. – Już od wielu lat mamy do czynienia z deklaracjami stron rządowych Polski i Litwy o dobrych wzajemnych relacjach. Mówi się o strategicznym partnerstwie. Inne odczucie mają niestety Polacy mieszkający szczególnie na Wileńszczyźnie. To są uzasadnione odczucia, bo potwierdzone są praktyką rządu czy polityki litewskiej, czynników rządowych i samorządowych, które dążą do lituanizacji także w obszarze edukacji – mówi „Naszemu Dziennikowi” dr Kawęcki.

Obecnie szkoła liczy 367 uczniów. Wszystkie klasy są zapełnione.

Oficjalnie podawane przyczyny o finansowej przesłance do zamknięcia szkoły, są, zdaniem dyrektor gimnazjum, nieprawdziwe. – My widzimy, że tu ważne są względy polityczne. Nieważne, że w naszym rejonie jest ponad 40 proc. Polaków, a Litwinów jedynie 20 proc. Za wszelką cenę próbuje się nas pozbyć i podejrzewam, że ten plan będzie z uporem kontynuowany, nawet jeśli teraz sprawa względnie ucichła – informuje nas Edita Meškovienė, dyrektor Gimnazjum Żejmiana. O konieczności zachowania placówki jest też przekonany Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”. – To jedyna polska szkoła w rejonie. Ma ona więc ogromne znaczenie dla naszych mieszkańców, dlatego trzeba ją zachować – zapewnia Kwiatkowski.

Do tej pory Polacy z tego rejonu, łącznie z dziećmi, wykonali ogromną pracę w celu ratowania szkoły. – Angażowali się nasi uczniowie, ich rodzice, wszyscy mieszkańcy. Pisaliśmy już wszędzie, gdzie można było: do prezydentów obu państw, do parlamentu, a także do ministerstw odpowiedzialnych za edukację. Została nam już tylko pikieta, na którą także jesteśmy przygotowani – zapewnia dyrektor szkoły. Decyzja o połączeniu placówek polskiej i litewskiej (a w dalszej kolejności likwidacji polskiego oddziału) została na razie wstrzymana. To nie pociesza naszych rodaków.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel

Nasz Dziennik