logo
logo

Polityka

zdjęcie

Zdjęcie: PATRICK SEEGER/ PAP/EPA

Bat na Polskę

Czwartek, 16 stycznia 2020 (02:37)

Niezapisana w traktatach „praworządność” stała się batem do represjonowania nowych państw Unii Europejskiej

Po raz kolejny Parlament Europejski w Strasburgu debatował nad stanem tzw. praworządności w Polsce i możliwością naruszenia wartości unijnych. – Zgodnie z art. 5 Traktatu o UE Unia szanuje równość państw członkowskich wobec traktatów. My w działaniach instytucji Unii Europejskiej ostatnio tej równości nie widzimy. Dostrzegamy natomiast szereg prób mających ingerować w naszą wewnętrzną reformę wymiaru sprawiedliwości. Reformę, która zakłada wprowadzenie rozwiązań stosowanych w innych państwach członkowskich – powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

Podejście instytucji unijnych jest o tyle zaskakujące, że wprowadzane w Polsce rozwiązania pochodzą z już obowiązujących przepisów w innych krajach Wspólnoty. I tam nie wzbudzają żadnych kontrowersji. – Widzimy, że w UE stosowane są różne standardy i miary w zależności od tego, jakiego państwa dana kwestia dotyczy. Niestety sytuacja ta narasta i coraz bardziej jest jasne, że niektóre państwa traktowane są rygorystycznie, wręcz bezwzględnie, a inne z dużą dozą wyrozumiałości i tolerancji – powiedział „Naszemu Dziennikowi” prof. Czesław Kłak, sędzia Trybunału Stanu, członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Jak wyjaśnia, zgodnie z art. 4 ust. 2 Traktatu o UE Unia, a więc jej organy i instytucje, zobowiązana jest szanować równość państw członkowskich, a także ich tożsamość narodową, w tym konstytucyjną. – Jeżeli to nie będzie przestrzegane, będzie to bardzo poważny wyłom w funkcjonowaniu UE zgodnie z traktatami – zwraca uwagę prof. Kłak.

W ocenie Marcina Romanowskiego, obecna sytuacja traktowania Polski jako kraju drugiej kategorii UE jest pochodną uległości w polityce zagranicznej prowadzonej przez PO i PSL.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik