logo
logo

Pamięć

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Indeks polskich ofiar

Piątek, 17 stycznia 2020 (02:41)

Polska odpowiada na próby fałszowania historii przez Moskwę.

Od lat trwa histeryczna propaganda Kremla, który próbuje negować sowieckie zbrodnie. W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami ataków na Polskę. Wpisują się w nie ostatnie wypowiedzi prezydenta Władimira Putina, który oskarżał nasz kraj o wywołanie II wojny światowej i antysemityzm.

– Nie mamy już tylko do czynienia z wypowiedziami wysokich przedstawicieli państwa rosyjskiego, jak prezydent Putin i inni, ale mamy również zapowiedź powołania instytucji, która ma przedstawiać historię, genezę i przebieg II wojny światowej w sposób „właściwy” dla interesów rosyjskich – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” historyk prof. Grzegorz Kucharczyk. Chodzi o zapowiedź utworzenia instytucji historycznej, która miałaby propagować kremlowską, zakłamaną wersję historii tamtych czasów. – Po naszej stronie mamy na razie do czynienia z działaniami reaktywnymi. To znaczy reagujemy, wydajemy oświadczenia premiera, prezydenta, innych polityków. One są oczywiście potrzebne, ale niewystarczające. Istota rzeczy polega na tym, żeby prowadzić systematyczne, długofalowe i dobrze finansowane badania naukowe poświęcone dziejom najnowszym Niemiec i Rosji i dziejom stosunków polsko-niemieckich, polsko-rosyjskich – podkreśla historyk.

Wśród instytucji prowadzących badania, których ustalenia mogą stanowić kontrę wobec twierdzeń rosyjskiej propagandy, jest Instytut Pamięci Narodowej. IPN wydał właśnie książkę pt. „Represje za pomoc Żydom na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowej”. – Mamy nadzieję, że te wszystkie ustalenia oraz wiele innych działań IPN, które dotyczą relacji polsko-żydowskich, będą kolejnym argumentem na polu międzynarodowym przy dyskusji na temat roli Polaków w ratowaniu Żydów podczas II wojny światowej, szczególnie odnośnie do zarzutów Federacji Rosyjskiej wobec Polaków i wobec naszych dyplomatów, którzy przed II wojną światową próbowali uchronić Polskę i Europę przed jej wybuchem – mówi Adam Lewandowski, rzecznik IPN.

Profesor Grzegorz Kucharczyk zaznacza, że badania najnowszej historii muszą być dobrze finansowane i istotną rolę w tym względzie powinno odgrywać państwo. – To mają być projekty na długie lata, zawierające zbiorowe, syntetyczne opracowania, dokumentację źródłową, jak i opracowania monograficzne. Jeżeli polskie uniwersytety czy instytuty badawcze nie podejmują się takich działań, a z tego, co widać, niestety tak jest, to rolą państwa jest wkroczyć i np. poprzez odpowiednie sterowanie strumieniami finansowymi, czyli politykę grantową, wspierać te badania i badaczy, którzy chcą coś takiego robić – mówi prof. Kucharczyk. – Inaczej będziemy skazani na to, że historię relacji polsko-niemieckich, polsko-rosyjskich, historię Niemiec, Rosji będą za nas pisać inni historycy, z Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, Francji, USA, ale oni mają inny bagaż doświadczeń, zadają inne pytania badawcze i do innych wniosków dochodzą, tu nawet nie chodzi o złą wolę, tylko oni badają te kwestie z innej perspektywy. Dlatego my powinniśmy to badać w oparciu o nasze doświadczenia z Niemcami i Rosją. Jeżeli państwo polskie odwraca się od tego, to mamy problem – podsumowuje prof. Kucharczyk.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik