logo
logo

Polityka

Zdjęcie: Mateusz Marek / Nasz Dziennik

Bezprawna szarża Brukseli

Sobota, 18 stycznia 2020 (02:31)

Komisja Europejska próbuje brutalnie ingerować w polski proces ustawodawczy.

Christian Wigand, rzecznik prasowy Komisji Europejskiej, poinformował, że opinia Komisji Weneckiej – w sprawie procedowanych w Polsce zmian w systemie sądownictwa – zostanie szczegółowo przeanalizowana przez komisarzy i uwzględnią ją w swojej ocenie. Jak stwierdził, jakiekolwiek zmiany w polskim sądownictwie muszą być zgodne z porządkiem prawnym Unii Europejskiej, a także nie mogą skutkować pogorszeniem się stanu praworządności w Polsce.

– To nieuprawniona ingerencja – tak ocenia żądania Komisji Europejskiej Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości. – Jest to pozaprawna, pozatraktatowa interwencja naruszająca suwerenność naszego kraju. To nasz parlament – Sejm i Senat – są niezależnymi organami powołanymi do ustanawiania prawa w Polsce. To polscy parlamentarzyści zajmują się procesem legislacyjnym. Żadne naciski na nas – z kraju czy Europy – nie powinny mieć miejsca. Komisja Europejska powinna mieć świadomość tego, jaką funkcję zajmuje parlament we współczesnych demokratycznych państwach – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Maria Jackowski.

Jak dodaje, wydanie opinii przez Komisję Wenecką, w odpowiedzi na wniosek marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego, jest wyjątkowo groźnym precedensem. – Europa legalizuje to, że prezydent RP i polski rząd pozbawiani są swoich prerogatyw do prowadzenia polityki zagranicznej. Na polskim parlamencie wymusza się to, aby zrezygnował z funkcji stanowienia prawa, jest to sytuacja niespotykana w Europie. To przewrócenie obowiązującego systemu – stwierdza senator Jackowski. Nowele ustaw sądowych – które są przedmiotem sporu z Europą – zostały wczoraj odrzucone przez Senat.

Wczoraj senatorowie zdecydowali o odrzuceniu w całości „Ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw”. Za odrzuceniem głosowało 51 senatorów, 48 było przeciwnych. Żaden z senatorów nie wstrzymał się od głosu. Wcześniej o odrzucenie przepisów wnioskowały dwie komisje senackie: Ustawodawcza oraz Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Ustawa wróci teraz do Sejmu. Ten ma możliwość odrzucić uchwałę Senatu. Potrzebna do tego jest większość bezwzględna. Jak dowiaduje się „Nasz Dziennik”, mimo międzynarodowych nacisków Sejm przyjmie ustawę. Sprawą otwartą pozostaje to, jak w tej sytuacji zachowa się prezydent, który ma możliwość zawetowania wpływających do niego z parlamentu ustaw.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik