logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek / Nasz Dziennik

Sąd Najwyższy zignoruje Trybunał?

Środa, 22 stycznia 2020 (21:36)

W związku ze wszczęciem przez Trybunał Konstytucyjny postępowania z wniosku marszałek Sejmu czwartkowe posiedzenie trzech izb Sądu Najwyższego zostaje zawieszone – oświadczyła prezes TK Julia Przyłębska.

 

W oświadczeniu prezes Trybunału poinformowała, że do TK wpłynął wniosek marszałek Sejmu o rozstrzygniecie dwóch sporów kompetencyjnych między: Sejmem a SN oraz prezydentem a SN. 

W oświadczeniu Przyłębska zauważyła, że zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny.

– W tym stanie rzeczy postępowanie przed SN [...] z wniosku I prezesa SN rozpoznawanego przez trzy izby SN ulega zawieszeniu – wskazała Przyłębska. Rzecznik TK dodała, że zgodnie z ustawą dalsze procedowanie SN w sprawie pytań prawnych I prezes SN powinno być powstrzymane.

W oświadczeniu zaznaczono też, że pisma procesowe w tej sprawie zostały w środę doręczone wszystkim uczestnikom postępowania, w tym I prezes SN Małgorzacie Gersdorf. Jak dodała Przyłębska, sprawa ta przed Trybunałem zostanie rozpoznana w pełnym składzie. 

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała, że skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym, uwzględniając kompetencje prezydenta do powoływania sędziów. Jak mówiła, wniosek do TK jest skierowany „w poczuciu odpowiedzialności za państwo”. – To nie jest fanaberia, to nie jest „widzimisię”, to jest sprawa bardzo poważna i uznałam, że mam jako marszałek obowiązek zapytać TK, jak to w końcu jest, czy Sejm ma prawo podejmować ustawy w sprawie organizacji sądów, tak jak to mówi TK, czy też nie – zaznaczyła.

– Jeżeli TK podejmie się tej sprawy, to to wstrzymuje czwartkowe posiedzenie (trzech izb) SN i wydanie decyzji – oceniła Witek.

Chodzi o zaplanowane na jutro posiedzenie trzech izb SN zainicjowane pytaniem prawnym przedstawionym przez I prezes tego sądu w zeszłym tygodniu. Małgorzata Gersdorf przedstawiła pytanie prawne trzem izbom SN: Cywilnej, Karnej i Pracy. Dotyczy ono tego, czy udział w składzie sądu powszechnego lub SN osoby powołanej na sędziego przez prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w jej obecnym składzie prowadzi do naruszenia Konstytucji RP, Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Traktatu o Unii Europejskiej, wskutek czego osoba taka jest nieuprawniona do orzekania lub skład sądu jest sprzeczny z przepisami.

Rzecznik SN sędzia Michał Laskowski, odnosząc się do oświadczenia Przyłębskiej, powiedział, że nie ma żadnego sporu kompetencyjnego, a Sąd Najwyższy nie wchodzi w żadną kolizję z innym organem państwowym, zwłaszcza z Sejmem. – W czwartek jest posiedzenie, będziemy się nad tym zastanawiać – dodał. 

Laskowski podkreślił przy tym, że „prawo musi być oparte na pewnych faktach i te fakty muszą pasować do przepisów”. – Nie wiem, kto i z kim miałby tu być w sporze, to jest fikcja, tu żadnego sporu nie ma, bo SN rozstrzyga rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego i ewentualnie sądów powszechnych i nie wchodzi w żadną inną kolizję z innym organem państwowym, zwłaszcza z Sejmem – powiedział.

Początek posiedzenia – w którym ma wziąć udział ponad sześćdziesięciu sędziów SN – zaplanowano na godz. 10.00.

RP, PAP

Aktualizacja 22 stycznia 2020 (21:36)

NaszDziennik.pl