V Światowe Forum Holokaustu w Jerozolimie z pewnością nie kończy ofensywy ideologicznej Kremla wykorzystującej arsenał starych i nowych kłamstw. – Putin świadomie atakuje Polskę, używając Auschwitz i holokaustu, ponieważ wierzy, że uda się mu wygrać, jeżeli uzyska dla swojej propagandy historycznej poparcie Izraela i diaspory żydowskiej w USA – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Bogdan Musiał, historyk, członek Rady przy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
W Jerozolimie Władimir Putin kreował obraz Związku Sowieckiego jako najważniejszego przeciwnika holokaustu. – Stalin nie prowadził wojny po to, żeby uratować Żydów, bo sam wymordował więcej ludzi, i to mu wcale nie przeszkadzało. Później wykorzystywał w celach propagandowych fakt wkroczenia Armii Czerwonej do niemieckich obozów koncentracyjnych – obnaża kłamstwo prof. Musiał.
Na rosyjskiej kampanii fałszerstw korzystają Niemcy. Zamieniając się w beznarodowych „nazistów”, zrzucają z siebie odpowiedzialność za zbrodnie III Rzeszy. Profesor Musiał wskazuje, że wbrew oficjalnej propagandzie państwo niemieckie nie rozliczyło się ani prawnie, ani materialnie z brunatną przeszłością. Skuteczną zaporą dla osądzenia zbrodniarzy okazały się zapisy konstytucji niemieckiej zakazujące ekstradycji obywateli niemieckich i orzekania kary śmierci. – Pisali je ci sami prawnicy, którzy wysyłali miliony ludzi do komór gazowych. Niemieccy sędziowie, którzy wydawali wyroki śmierci na Polaków za pomoc Żydom – przypomina historyk.

