Należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa Polska Grupa Lotnicza (PGL), właściciel Polskich Linii Lotniczych LOT, ogłosiła w piątek podpisanie umowy przejęcia linii Condor. Jak poinformowano w komunikacie spółki, LOT i Condor, działające wspólnie w ramach Grupy PGL, „będą jednym z wiodących podmiotów lotniczych w Europie, z kluczowymi rynkami w Polsce i Niemczech”.
„Dzięki tej transakcji PGL dwukrotnie zwiększa skalę swojej dotychczasowej działalności. W grupie PGL będzie linia sieciowa, czyli PLL LOT, oraz czarterowo-wakacyjna, czyli Condor. To znakomita kombinacja, coś, czego nam brakowało” – powiedział Milczarski.
Zapewnił, że wspólnie z liniami Condor, PGL będzie dynamicznie rosnąć i rozwijać współpracę zarówno w lotach rozkładowych, jak i czarterowych.
Zdaniem Milczarskiego, bardzo rzadko w branży lotniczej zdarzają się okazje przejęcia tak atrakcyjnego podmiotu.
„Przejmujemy podmiot prowadzący długotrwale rentowną działalność. W momencie, kiedy Condor spłaci zobowiązania wynikające z upadłości spółki matki, stanie się całkowicie zdrową spółką, gotową do dalszego rozwoju” – powiedział. I jak dodał, transakcja ta to „wielki dzień polskiego lotnictwa”.
Spółka w komunikacie przekazała, że inwestycja PGL pozwoli Condorowi w pełni spłacić zobowiązania względem niemieckiego banku rozwoju KfW.
Według prezesa, transakcja ta dla PGL oznacza „powstanie dojrzałej grupy lotniczej”. „Kiedy pod koniec 2017 roku powstawała Polska Grupa Lotnicza, mieliśmy wizję i ambitne plany rozwoju. Dzięki tej transakcji dzisiaj nabrało to realnego kształtu” – mówi.
Pytany, co oznacza ta inwestycja dla LOT-u, wskazuje na synergie między obiema liniami.
„Condor jest świetnie zorganizowaną spółką. Dla LOT to wielkie, potencjalne synergie, możliwość współpracy z profesjonalnym zespołem z Niemiec. Będziemy się wzajemnie uzupełniać, zarówno systemowo, jak i operacyjnie. To jest gigantyczna szansa dla nas” – powiedział.
Dopytywany, gdzie jeszcze widzi potencjalne synergie, Milczarski wskazał m.in. na flotę, sloty (godziny startów i lądowań samolotów na lotnisku) i destynacje Condora.
„Na pewno nastąpi lepsze wykorzystanie zasobów. Na przykład w zakresie możliwości przepustowości na lotniskach, można dołożyć kolejne rejsy. Ponadto np. w tych portach, głównie w Niemczech, gdzie operują oba podmioty, będą już inne stawki za obsługę, czy tankowanie samolotu. Jeśli chodzi o aspekt kosztowy – tu widzimy ogromne możliwości synergii” – powiedział.
Jak podkreślił prezes, najbardziej wymierną korzyścią będzie powrót przewozów czarterowych do LOT.
„Następuje powrót do tego, co w LOT zawsze powinno być. Mieliśmy kiedyś czartery. I wskutek chybionych strategii, nagle tych połączeń czarterowych się pozbyliśmy. Moim zdaniem fakt, że tego biznesu kiedyś zaniechaliśmy – był wielkim błędem. Dzisiaj ten błąd naprawiamy i to w sposób fundamentalny, bo przejmujemy najlepszą markę wśród linii wakacyjnych na całym kontynencie europejskim. Nie ma silniejszej marki niż Condor” – powiedział Milczarski.
Zapewnił, że LOT nadal będzie współpracował z touroperatorami w ramach działalności czarterowej LOT.
„Ta transakcja oznacza jeszcze jedno. Z pewnością działając razem z Condorem, uzyskamy lepsze warunki z dostawcami samolotów” – powiedział Milczarski.
W sumie PGL przejmie od Condora ok. 60 samolotów, zarówno maszyn typu Airbus A320 i A321 do obsługi rejsów średniego zasięgu, jak również Boeingi 757 i 767 do obsługi połączeń transkontynentalnych.
Pytany, jak ta transakcja wpłynie na wynik PGL i LOT, prezes odparł: „na pewno korzystnie”.
Spółka w komunikacie przekazała, że oferta przejęcia Condora przedstawiona przez PGL została uznana za najkorzystniejszą dla spółki, jej pracowników, partnerów, dostawców i klientów. Transakcja ma się zakończyć do końca kwietnia 2020 roku, po uzyskaniu niezbędnych zgód organów antymonopolowych i formalnym wyjściu Condora z procedury ochronnej.
„17 kwietnia jest terminem spłaty pożyczki KfW i to jest ostateczny termin, w którym transakcja musi zostać zamknięta. Mam nadzieję, że zostanie zamknięta wcześniej. To zależy od tempa, w którym zostaną zawarte i udzielone zgody urzędów antymonopolowych. Nie spodziewamy się żadnych kłopotów w tym zakresie, ale musimy cierpliwie czekać na decyzje” – powiedział.
Strony nie podały wartości transakcji. Według mediów, może chodzić o 250 mln euro i spłatę długu w wysokości 380 mln euro.
Rząd Niemiec ocenia, że kupno linii lotniczych Condor przez LOT to „dobry sygnał”.
Rzecznik ministra gospodarki RFN Petera Altmaiera przypomniał w piątek, że warunkiem przejęcia przez PGL niemieckich linii lotniczych Condor jest spłacenie zaciągniętych przez nie państwowych kredytów pomocowych w łącznej kwocie 380 mln euro. Wsparcia tego udzielił niemiecki państwowy bank KfW, korzystając z gwarancji finansowych rządu federalnego i władz kraju związkowego Hesja. Dzięki państwowej pomocy Condor mógł dalej funkcjonować po ogłoszeniu we wrześniu 2019 roku upadłości przez swego właściciela, czyli brytyjskie biuro podróży Thomas Cook, i oczekiwać na oferty nabywców.
Flota niemieckiego przewoźnika utrzymywana jest przez spółkę zależną Condor Technik GmbH. Według ankiety przeprowadzonej przez niemiecki instytut jakości usług na zlecenie kanału informacyjnego n-tv, Condor od wielu lat jest najpopularniejszą wakacyjną linią lotniczą w Niemczech.

