Już jutro Społeczna Rada Edukacji i Wychowania „Rodzinny Poznań” organizuje spotkanie na temat Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn.
Na debatę został zaproszony prezydent Poznania Jacek Jaś- kowiak. Czy weźmie w niej udział? Do wczoraj nie udało się nam uzyskać informacji w poznańskim magistracie.
– Pragniemy, żeby mieszkańcy Poznania usłyszeli o Karcie Równości, bo miasto już od lipca pracuje nad jej przyjęciem, ale mało kto o tym wie. Chcemy, żeby jak najwięcej osób usłyszało o tych wszystkich zagrożeniach związanych z przyszłością naszych dzieci i rodzin, a które wynikają z tego dokumentu – mówi „Naszemu Dziennikowi” Maria Brzezińska, przedstawicielka Społecznej Rady. – Mówi się tam o nierówności i że ich źródłem są liczne stereotypy, obecne m.in. w rodzinie, i to w naszej ocenie już bezwzględnie dyskwalifikuje Kartę – wyjaśnia.
Elżbieta Lachman z Polskiego Forum Rodziców ma wątpliwości czy pod płaszczykiem walki z dyskryminacją nie próbuje się zniszczyć rodziny i usiłuje się wprowadzić lewicową inżynierię społeczną. – Ta Karta przypomina „superprawo”, które właściwie ma wykluczyć treści zawarte w Konstytucji RP, prawie oświatowym czy programach nauczania – zwraca uwagę nasza rozmówczyni. Rodzice zauważają, że szkoła powinna spełniać funkcję pomocniczą dla rodzin.
– Reprezentujemy ponad 1500 osób, które podpisały się pod projektem Samorządowej Karty Praw Rodzin i pragną jej wzmocnienia. Chcemy, żeby rodzice mieli zagwarantowane konstytucyjne prawo do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami, żeby byli pierwszymi wychowawcami – podkreśla Brzezińska.
Samorządowa Karta Praw Rodzin w grudniu została jednak odrzucona przez radnych. Pod obrady trafiła natomiast Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Głosowanie nad tym uderzającym w rodzinę dokumentem zaplanowano na 11 lutego.
Społeczna Rada Edukacji i Wychowania „Rodzinny Poznań” zwraca uwagę, że debata na temat Karty Równości jest potrzebna, ponieważ jej przyjęcie przez Poznań będzie miało głęboki i długofalowy wpływ na całą politykę miasta. – Czujemy się jako rodzice i rodziny zagrożeni i pełni obaw o przyszłość naszych dzieci w Poznaniu. Odrzucona Samorządowa Karta Praw Rodzin afirmowała trwałą rodzinę, która jest gwarantem, że miasto będzie lepsze, zdrowsze i bezpieczniejsze. Wskazują na to liczne badania naukowe. Karta podkreślała prawo dzieci do obrony przed demoralizacją – wyjaśnia Maria Brzezińska.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

