logo
logo

Żołnierze Wyklęci

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Obrońmy bohaterów

Sobota, 29 lutego 2020 (02:35)

Komuniści skazali ich na śmierć, ukryli w bezimiennych grobach, szkalowali oszczerczą propagandą, ale nie mogli zabić pamięci.

Dziesiąty raz obchodzimy narodowe święto Żołnierzy Wyklętych. Bohaterowie ostatniego wielkiego powstania narodowego, powstania antykomunistycznego, wyszli z mroku zapomnienia. Nazwiska Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, Łukasza Cieplińskiego „Pługa”, Mariana Bernaciaka „Orlika” są dziś dla młodego pokolenia symbolem patriotyzmu, walki o najwyższe ideały. Marzeniem o Polsce katolickiej, „czystej jak łza”.

Po latach niepodległa Rzeczpospolita spełnia przejmujący testament pchor. Witolda Boruckiego „Babinicza”, który w imieniu tysięcy zamordowanych prosił „o pamięć macierzystą dla Tych, co w imieniu naszych sił za granicą, walczyli tu, nie szczędząc życia”.

Ten tryumfalny powrót rozstrzelanej armii przeszkadza potomkom tych, którzy pod osłoną sowieckich bagnetów wprowadzali wbrew Narodowi komunizm, popełniając straszliwe zbrodnie. Nie w smak im przypominanie prawdy, że po wojnie poplecznicy Stalina zakatowali w aresztach ponad 20 tys. żołnierzy podziemia niepodległościowego, a blisko 5 tys. zamordowali na mocy „wyroków sądowych”. Pogrobowcy komunistów mają swoje media, zasiadają w sądach, uczą w szkołach, są posłami, działają w samorządach. I dalej kłamią o Żołnierzach Wyklętych. Musimy mocno stanąć w obronie oczernianych bohaterów, na straży ich dobrego imienia.

Małgorzata Rutkowska

Nasz Dziennik