logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Konwencja kandydatki KO na prezydenta

Sobota, 29 lutego 2020 (18:50)

W sobotę odbyła się konwencja wyborcza kandydatki Koalicji Obywatelskiej na prezydenta – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Konwencję rozpoczęło wystąpienie szefa PO Borysa Budki, potem głos zabrali zaproszeni goście, a na zakończenie swoje przemówienie programowe wygłosiła sama kandydatka. Podczas konwencji na mównicy niespodziewanie pojawili się aktywiści Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

„Wszystko wskazuje na to, że przyszedł czas, by prezydentem Polski została kobieta z Ursusa” – oświadczyła Kidawa-Błońska. Podkreśliła, że chce być prezydentem Polski, bo troszczy się o Ojczyznę i jej przyszłość. „Kocham Polskę tak, jak wy i dlatego tu jestem, i dlatego chcę być prezydentem Polski. Prawdziwą prezydent” – zadeklarowała Kidawa-Błońska.

Zaprezentowała też szereg propozycji programowych. Wśród priorytetów prezydentury wymieniła m.in. „przywrócenie ładu konstytucyjnego”. „Każdy polityk, który złamał naszą Konstytucję, nie może czuć się bezkarny” – przekonywała wicemarszałek Sejmu.

Zacytowała też słowa byłego premiera Donalda Tuska, który nawiązywał do wykładu noblowskiego Olgi Tokarczuk. „Nowa narracja, która będzie powstawała w przestrzeni, która może być poza wszelką kontrolą, to nie będzie narracja »czułego narratora«. To może być narracja bezlitosnego manipulatora. I ja się z tym zgadzam” – zaznaczyła.

Oświadczyła też, że fundamentem jej prezydentury będzie szeroko rozumiane bezpieczeństwo Polek i Polaków, obejmujące ochronę zdrowia, dobrobyt, przyjazne państwo, przyjazne środowisko, nowoczesną armię oraz sojusze. Wskazała, że podstawową gwarancją bezpieczeństwa polskich rodzin jest skuteczna ochrona zdrowia. Oceniła, że jest to kwestia „najpilniejsza, która najbardziej boli”.

Podkreśliła, że to, co było w ostatnich latach dumą Polaków ,„zostało bezpardonowo podeptane”. „Atak na Konstytucję własnego państwa, niszczenie trójpodziału władzy dla przykrycia własnych, ciemnych interesów, cenzura w teatrach, muzeach, kłamstwa i manipulacje, państwo jako prywatny folwark” – dodała. I pytała: „Czy to ma być nasz wzór?”.

Nawiązała też do nieplanowanego incydentu podczas konwencji, gdy podczas wystąpień gości na mównicę wtargnęli młodzi działacze Młodzieżowego Strajku Klimatycznego i Greenpeace z transparentem wzywającym do wprowadzenia neutralności klimatycznej w Polsce do 2040 roku. Zabierając głos ocenili, że postulowane przez Kidawę-Błońską rozwiązania, które mają zapewnić ją w 2050, to zbyt długi okres. Gdy skończyli przemawiać, Kidawa-Błońska chwilę z nimi rozmawiała, ale nie chcieli podać jej ręki.

JG, PAP

NaszDziennik.pl