logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

W 10. rocznicę katastrofy

Środa, 25 marca 2020 (12:20)

Na uroczystości rocznicowe do Smoleńska pojedzie delegacja czysto państwowa, obejmująca osoby pełniące funkcje publiczne, m.in. premier, jego współpracownicy, przedstawiciele klubów – poinformował w środę wicepremier Jacek Sasin. Według niego zamiar udania się do Smoleńska miał Jarosław Kaczyński.

Minister aktywów państwowych pytany był w środę w Radiu Zet o to, kto 10 kwietnia poleci do Smoleńska. „Jesteśmy zmuszeni w tej sytuacji ograniczyć tę delegację, bo nie możemy też narażać osób, które mogłyby, a raczej powinny uczestniczyć w tej delegacji. Mam przede wszystkim na myśli rodziny – zarówno rodziny katyńskie, jak i rodziny tych, którzy zginęli 10 lat temu w Smoleńsku” – zaznaczył wicepremier.

Jak dodał, często są to osoby starsze, należące do grupy najbardziej narażonych na niebezpieczeństwo zarażenia koronawirusem. Nie można podejmować takiego ryzyka i takiej odpowiedzialności, żeby one mogły w tych uroczystościach uczestniczyć – podkreślił.

„Dlatego to będzie taka delegacja czysto państwowa, czyli obejmująca osoby pełniące funkcje publiczne: pan premier, współpracownicy pana premiera, parlamentarzyści, przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych” – wymienił minister. Dodał, że ma to być delegacja niespełna 50-osobowa.

Pytany, czy do Smoleńska uda się prezes PiS Jarosław Kaczyński, Sasin powiedział, że według jego wiedzy „taki był zamiar pana prezesa”. Zastrzegł, że sytuacja jest dynamiczna, a on się tymi kwestiami nie zajmuje na co dzień. Podkreślił, że w delegacji przewidziano możliwość uczestniczenia przedstawicieli wszystkich sił politycznych w parlamencie, a szefowie klubów, partii będą wskazywali uczestników tych delegacji.

Sasin na pytanie, czy taki wyjazd będzie bezpieczny w kontekście ogłoszonej pandemii, odparł: „Koronawirus jest takim wrogiem niewidocznym. Wiemy, że bardzo trudno jest z nim walczyć, ale gdybyśmy przyjęli takie założenie, że mamy zupełnie odstąpić od wszystkiego, to nie możemy takiego założenia przyjąć, bo ludzie chodzą do pracy i muszą chodzić do pracy. Musimy podtrzymywać produkcję”.

„Podjęliśmy decyzję, że również ta 10. rocznica katastrofy smoleńskiej i również 80. rocznica zbrodni katyńskiej, to jest takie wydarzenie w dziejach naszego Narodu, że ono nie może przejść zupełnie niezauważone. I stąd ograniczone, bez wielkich zgromadzeń, również tam – na miejscu, bez jakichś szczególnych uroczystości, ale w tym wymiarze, chociaż takim, to uczczenie pamięci tych ofiar musi nastąpić” – powiedział wicepremier.

Na pytanie o zgodę strony rosyjskiej na delegację Sasin odpowiedział: „Z tego, co wiem, jesteśmy właśnie na etapie notyfikowania stronie rosyjskiej wszystkich szczegółów tego wyjazdu, również składu delegacji, bo to jest niezbędne. W tej chwili nic nie wskazuje na to, żeby takiej zgody miało nie być”.

Dodał, że to nie jest pierwszy kontakt w ze stroną rosyjską w tej sprawie – wcześniej była odpowiednia wymiana informacji. „Mieliśmy ze strony rosyjskiej zapewnienie, że ta delegacja może się udać do Katynia i Smoleńska i te uroczystości w tak ograniczonej formie mogą się odbyć” – dodał.

JG, PAP

NaszDziennik.pl