logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Sprawiedliwy zasiłek

Czwartek, 23 kwietnia 2020 (00:03)

Aktualizacja: Czwartek, 23 kwietnia 2020 (00:03)

„Solidarność” domaga się szybkiego odmrożenia gospodarki i zwiększenia wysokości zasiłku dla bezrobotnych.

Sto miliardów złotych rząd planuje skierować bezpośrednio do firm i pracowników dotkniętych kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. – To dobry kierunek – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Szef związku zwraca jednak uwagę na pewną niesprawiedliwość, która powstała przy konstruowaniu rządowego programu antykryzysowego.

– Niesprawiedliwie zostali potraktowani pracownicy, którzy przez całe dotychczasowe zawodowe życie byli zatrudnieni na umowie o pracę i odprowadzali składki do ZUS – wskazuje przewodniczący związku.

Dziś osoby, które stracą pracę z powodu kryzysu, otrzymają zasiłek w wysokości 861 zł brutto. Tymczasem ci, którzy byli zatrudnieni na „śmieciówkach” i nie odprowadzali składek, korzystając z „Tarczy antykryzysowej”, otrzymają 2080 zł brutto postojowego. Dlatego związek postuluje podniesienie zasiłku dla bezrobotnych do co najmniej połowy minimalnego wynagrodzenia, czyli 1300 zł brutto. Aby nie dochodziło do tego typu niesprawiedliwości – zdaniem Piotra Dudy – należy po zakończeniu pandemii ucywilizować stosunki pracownicze.

– „Solidarność” od lat postuluje, aby bez względu na rodzaj umowy obowiązek płacenia danin publicznych był taki sam – akcentuje szef „Solidarności”.

Związkowcy liczą też na szybkie odmrożenie gospodarki. – Im szybciej zaczniemy odmrażać gospodarkę, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, tym lepiej – podkreśla Piotr Duda. Jednak w tej sprawie przewodniczący „S” zdaje się na opinię ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Podobnie jak w przypadku terminu i formy wyborów prezydenckich.

W opinii Piotra Dudy, kryzys wywołany pandemią demaskuje fałsz haseł powtarzanych przez liberałów. – Na naszych oczach umiera gospodarka globalna. Jeśli ktoś myślał, że nie potrzebujemy firm w naszym kraju i zaspokoimy nasze potrzeby tańszymi towarami sprowadzanymi z Azji, przekonał się, że to jest pułapka – twierdzi przewodniczący „Solidarności”.

 

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika”  wersji elektronicznej.

Dariusz Pogorzelski

Nasz Dziennik