Działdowo, lata powojenne. Były niemiecki obóz koncentracyjny przekształcono w obóz NKWD zarządzany przez Sowietów – za wiedzą i przyzwoleniem polskich władz komunistycznych.
Tam dochodziło do okrutnych zbrodni. „Przez obóz ten przeszło kilkadziesiąt tysięcy osób, a śmierć poniosło co najmniej kilkanaście tysięcy. Szczególną kategorię więźniów, traktowanych z wyjątkowym okrucieństwem,
stanowili duchowni i członkowie zgromadzeń zakonnych” – czytamy w artykule.
Jak wyglądała działalność tego niewielkiego obozu?
Dokąd wywożono przesłuchiwanych tam więźniów?
Przeczytaj cały artykuł Jacka Karczewskiego, który dostępny jest w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika” w wersji elektronicznej i papierowej na stronach 16 i 17.
Zapomniany obóz NKWD
Piątek, 15 maja 2020 (13:41)
Aktualizacja: Piątek, 15 maja 2020 (13:47)
Niewielkie Działdowo ma do opowiedzenia ważną historię.
Dziś w „Naszym Dzienniku” artykuł z cyklu „Katownie bezpieki – tu ginęli Niezłomni”.

