logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Zbrodnie bez kary

Wtorek, 26 maja 2020 (02:09)

Środowiska patriotyczne żądają zmian, które uniemożliwią przedawnienie zbrodni PRL

Już 1 sierpnia 2020 r. wszystkie zbrodnie komunistyczne – poza zabójstwami – ulęgną przedawnieniu. A to na mocy ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Zawarto w niej przepis (art. 4), który wskazuje, że bieg terminu przedawnienia zbrodni komunistycznych rozpoczyna się z dniem 1 sierpnia 1990 r. Ustawodawca na pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które dopuściły się zabójstw w czasach PRL, dał 40 lat. Przy pozostałych zbrodniach jest to tylko 30 lat. Tak więc termin przedawnienia mija już tego lata. – To niewątpliwie ogromna porażka III RP, że nie potrafiła rozliczyć zbrodni komunistycznych. A jak pamiętamy, wiele z nich zostało dokonanych nawet z naruszeniem obowiązującego wówczas prawa. Tak było m.in. z wprowadzeniem stanu wojennego. Niestety, ale Polska nie dokonała cezury moralnej między czasami PRL a obecną III RP – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Maria Jackowski, senator PiS.

Z kolei dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, twierdzi, że brak osądzenia zbrodni komunistycznych – bez względu na to, jaki miały wymiar – jest dowodem na to, że III RP jest bardziej kontynuacją PRL niż II Rzeczypospolitej. Jak wyjaśnia, komunistycznych zbrodni nie udało się osądzić, gdyż popeerelowski system został tak skonstruowany, aby komunistom nie stała się krzywda. – Zawarte przy Okrągłym Stole – a raczej pod nim – ustalenia między tzw. konstruktywną opozycją a reżimem komunistycznym najwyraźniej zagwarantowały sowieckim zbrodniarzom o polskich nazwiskach bezkarność, przynajmniej od pewnej rangi w górę.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik