logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Andrzej Duda w Radomiu

Czwartek, 25 czerwca 2020 (21:17)

Aktualizacja: Czwartek, 25 czerwca 2020 (21:53)

Nie byłoby dzisiejszej wolności, pełnej suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej, gdyby nie nieprzejednana postawa robotników Radomia, Ursusa i Płocka w czerwcu 1976 roku – oświadczył w czwartek w Radomiu ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda.

Prezydent rozpoczął wizytę w Radomiu od złożenia wieńców przed pomnikami Czerwca ′76 oraz Marii i Lecha Kaczyńskich. Potem na placu Corazziego spotkał się z mieszkańcami. Andrzej Duda, który w czwartek rano wrócił z USA, zaznaczył, że nie mógł tego dnia nie przyjechać do Radomia i nie uczcić pamięci tych wszystkich, którzy zaprotestowali 25 czerwca 1976 roku.

– Wyszli tutaj, na ulice Radomia, wcześniej ogłosili strajk, protestując przeciwko poniżaniu ludzi, [...] przeciwko niegodziwości, [...] przeciwko warunkom życia, które w ich przekonaniu urągały jakimkolwiek standardom, nie wspominając już o tym, że cały czas ich wtedy karmiono informacjami, że żyją w szczęśliwym państwie sojuszu robotniczo-chłopskiego – przypomniał.

Prezydent wspomniał o dużej roli, jaką odegrały protesty robotnicze w czerwcu 1976 roku.

– Nie byłoby tej dzisiejszej wolności, nie byłoby tej naszej pełnej suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej, nie byłoby tego, że sami możemy od 30 lat decydować o sobie w wolnych demokratycznych wyborach, gdyby nie tamta wtedy nieprzejednana postawa robotników Radomia, Ursusa i Płocka – dodał Andrzej Duda, dziękując uczestnikom wydarzeń czerwcowych.

Prezydent Duda zapewnił w Radomiu, że chciałby przez najbliższe lata kontynuować politykę ukierunkowaną na wspieranie rodziny. – Chcę, żeby to była polityka ukierunkowana na wspieranie zwykłego człowieka, który chce w Polsce pracować i uczciwie żyć – mówił.

Prezydent krytykował rządy PO – PSL z lat 2007-2015 i przekonywał, że on będzie kontynuował zmiany oraz politykę, którą zapoczątkował w pierwszej kadencji.

Wśród sukcesów swojej kadencji wymieniał obniżenie wieku emerytalnego i programy społeczne, w tym „500 plus” oraz wyprawkę szkolną.

Andrzej Duda przekonywał także, że konieczne jest wsparcie wszystkich regionów w Polsce. – Nie ma czegoś takiego jak peryferie, Polska jest jedna, Polska jest cała – dodawał.

Prezydent wielokrotnie podkreślał, że inwestycje wyprowadzą Polskę z kryzysu gospodarczego. Wymienił duże przedsięwzięcia, takie jak przekop Mierzei Wiślanej i Centralny Port Komunikacyjny, ale też budowę lotniska w Radomiu. Ocenił, że lotnisko w Radomiu jest potrzebne miastu i powiatowi, gdyż ruch lotniczy będzie na świecie wzrastał.

Prezydent mówił też o Funduszu Inwestycji Lokalnych, który „zostaje stworzony w tej chwili”. – To jest moje zobowiązanie wyborcze, po to, by umożliwić samorządom jeszcze lepsze wykorzystanie pieniędzy europejskich – podkreślił.

Zdaniem prezydenta, Polska jest dobrze oceniana w świecie. – Można to było zobaczyć, każdy, kto jest chętny, mógł to zobaczyć, że jesteśmy traktowani tak jak na to zasługujemy – że jesteśmy państwem europejskim, że jest nas 38 mln, że mamy swoje zasługi dla historii nie tylko Europy, ale i świata – stwierdził. Dodał, że jest „wdzięczny wszystkim tym, którzy poza granicami traktują nas w sposób uczciwy, którzy mówią, że są naszymi sojusznikami i pokazują, że nimi są, którzy są lojalni wobec chociaż naszych żołnierzy i braterstwa broni”.

– Dziękuję za to naszym żołnierzom i naszym sojusznikom – powiedział prezydent.

Według prezydenta, dzisiaj w Polsce jest o połowę mniej bezrobotnych niż za rządów PO – PSL w 2014 roku. Andrzej Duda podkreślił, że jeden z jego konkurentów o urząd prezydenta [kandydat KO Rafał Trzaskowski – PAP] stwierdził, że milion miejsc pracy zniknęło w Polsce. – Otóż pamięć krótka i biedna niestety – jak widać – występuje. Ktoś, kto ma tak krótką pamięć, nie nadaje się do tego, żeby sprawować władzę – ocenił.

Zaznaczył, że w 2014 roku za rządów PO w Polsce było ponad 2 mln bezrobotnych. Dla porównania wskazał, że obecnie bezrobocie wynosi 6 proc. – Tak, oczywiście wzrosło, było nieco ponad 4 proc., trochę wzrosło, ale proszę państwa, dzisiaj jest w Polsce milion bezrobotnych, o połowę mniej niż za rządów PO – PSL w 2014 roku – mówił Andrzej Duda.

– Mamy dość tego zakłamania, mamy dość po prostu tego opowiadania bajek. Ludzie mają dobrą pamięć. Pamiętają, co się działo pomiędzy 2007 a 2015 rokiem. Pamiętają, kiedy podwyższano VAT, kiedy zabierano pieniądze z OFE, kiedy podwyższano wiek emerytalny – wyliczał prezydent.

W jego opinii, taka polityka nie może wrócić. – Nie można dopuścić z powrotem do władzy zwijaczy Rzeczypospolitej. Polska musi się rozwijać. My musimy wykorzystać tę dziejową szansę, którą dzisiaj mamy. To jest nasza odpowiedzialność przed następnymi pokoleniami – zapewnił Duda.

JG, PAP

NaszDziennik.pl