W Łodzi przy ul. Gdańskiej już od samego początku okupacji powstało więzienie dla kobiet.
W okresie powojennym także pełniło taką funkcję. Trafiały tam więźniarki osadzone za przestępstwa zakwalifikowane jako przestępstwa polityczne oraz tzw. pospolite: kradzież, przemyt czy nielegalny handel. Często do więzienia trafiały kobiety w stanie błogosławionym lub z dziećmi, które urodziły podczas odbywania kary. Pomimo obowiązujących przepisów, które zawierały zapisy o większej trosce kobiet w ciąży, nigdy nie były należycie stosowane.
Dowiedz się, w jakich warunkach przebywały więźniarki. Jakie historie kryją mury budynku przy ul. Gdańskiej w Łodzi.
Przeczytaj cały artykuł dr Joanny Żelazko.
Dostępny jest w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika” w wersji papierowej lub elektronicznej TUTAJ.
Matki cierpiały podwójnie
Piątek, 31 lipca 2020 (07:48)
Aktualizacja: Piątek, 31 lipca 2020 (10:10)
Dziś w „Naszym Dzienniku” artykuł z cyklu „Katownie bezpieki – tu ginęli Niezłomni”.

