logo
logo

Zdjęcie: Grzegorz Jakubowski/KPRP/ Inne

Uroczysta odprawa wart

Sobota, 15 sierpnia 2020 (13:27)

Aktualizacja: Niedziela, 16 sierpnia 2020 (09:20)

Nie byłoby dzisiejszej Polski, gdyby nie te wszystkie wiktorie, gdyby nie bohaterstwo zapisane na kartach historii, które przekazujemy młodym pokoleniom, ucząc je, co to znaczy nie mieć Polski – powiedział prezydent podczas uroczystej odprawy wart na pl. Piłsudskiego w Warszawie.

– Nie byłoby dzisiejszej Polski, gdyby nie te wszystkie wiktorie, gdyby nie bohaterstwo na kartach historii zapisane, które przekazujemy młodym pokoleniom, mówiąc o tym i ucząc je, co to znaczy nie mieć Polski, co to znaczy nie mieć Ojczyzny, co to znaczy walczyć, przelewać krew. Ta Polska poznaczona jest krzyżami, ta Polska ufundowana jest krwią pokoleń, które o nią walczyły – powiedział prezydent.

Dodał, że doskonale wiedzą dziś o tym polscy żołnierze. – Wiedzą to doskonale i dlatego z podniesioną głową służą dzisiaj Ojczyźnie, ciesząc się tym, że jest wolna, ciesząc się tym, że jest suwerenna. Ale wiedząc o tym, że niepodległość, wolność, suwerenność nie są dane raz na zawsze, że trzeba je pielęgnować, trzeba o nie dbać i trzeba być gotowym ich bronić – mówił prezydent.

Andrzej Duda podziękował również żołnierzom i ich najbliższym, a także cywilnym pracownikom Wojska Polskiego. – Dziękuję za wierną służbę dla Polski i w Polsce i poza jej granicami. Dziękuję za to, że gdy trzeba, umiecie wraz z sojusznikami z Sojuszu Północnoatlantyckiego stawać i walczyć, także za wolność innych, broniąc ich, broniąc pokoju, spokoju i możliwości spokojnego życia także dla innych narodów – zaznaczył.

– To właśnie dzięki waszemu męstwu, dzięki waszej służbie dzisiaj w naszym kraju obecni są nasi sojusznicy i są z nami na tej uroczystości. Dzisiaj także i wojska państw NATO, w szczególności armii Stanów Zjednoczonych, wspierają nas także na terenie naszego kraju po to, by Polska była jeszcze bezpieczniejsza – dodał prezydent.

Wskazał, że rok 1920 to piękny przykład działania ponad podziałami politycznymi. Prezydent podczas swojego przemówienia wspominał powstały latem 1920 roku Rząd Obrony Narodowej Wincentego Witosa, w skład którego weszły wszystkie stronnictwa parlamentarne, który był rządem ponad politycznymi podziałami i rządem ratowania państwa. – W tych jakże trudnych dniach, gdy bolszewicy stali na przedpolach Warszawy, zdecydowali się wziąć odpowiedzialność za losy państwa i społeczeństwa w swoje ręce – mówił Andrzej Duda.

– Dramatyczna sytuacja, a jednak dali radę. Co za piękny przykład, właśnie ponad podziałami politycznymi – podkreślił.

Przypomniał, że szli chłopcy z polskich wiosek, wezwani odezwą Wincentego Witosa, a za broń chwytały nawet dzieci, by bronić Polski, Warszawy, świata wartości, chrześcijaństwa i naszej tradycji. – Doszło do tej, jak mówi wielu historyków, jednej z największych bitew w dziejach świata – powiedział Andrzej Duda.

JG, PAP

NaszDziennik.pl