logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Nowoczesnych leków brak

Środa, 26 sierpnia 2020 (02:07)

Pacjenci z niedrobnokomórkowym nowotworem płuca nadal bez dostępu do nowoczesnych terapii.

Już dziś wiadomo, że nie wszystkie proponowane przez lekarzy i pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca leki potrzebne do skutecznej walki z chorobą znalazły się na wrześniowej liście refundacyjnej. Do ostatnich chwil przed jej oficjalnym ogłoszeniem zastanawiano się, czy mają być na niej umieszczone substancje najnowszej generacji. – Tym razem mamy poszerzenie listy o kolejny inhibitor ALK – brygatynib do drugiej linii leczenia oraz rozszerzenie wskazania dla niwolumabu do drugiej linii na cały NDRP, czyli na raka niedrobnokomórkowego płaskonabłonkowego, co już było dostępne, a także – i to nowość – na typ niepłaskonabłonkowy, czyli głównie rak gruczołowy – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. prof. Dariusz M. Kowalski z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca. Profesor zauważa, że na liście brakuje substancji umożliwiającej rozpoczęcie leczenia skojarzonego chemioterapią i immunoterapią.Wyczekiwana refundacja miała właśnie dotyczyć leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca pembrolizumabem w połączeniu z chemioterapią u chorych z ekspresją PD-L1 poniżej 50 proc. (jest to biomarker, który pozwala zakwalifikować do immunoterapii chorych na raka płuc). Terapia ta jest standardowo stosowana i od dawna dostępna w większości krajów europejskich, także tych o poziomie PKB zbliżonym do polskiego. Chorzy zabiegali również o refundowanie ozymertynibu stosowanego w pierwszej linii leczenia pacjentów. W tej sprawie, zaniepokojeni już przedstawioną wstępną wrześniową listą refundacyjną, na której brakowało wymienionych substancji, napisali petycję do ministra zdrowia. „Oczekujemy refundacji dla najskuteczniejszego inhibitora EGFR – ozymertynibu w pierwszej linii leczenia oraz inhibitora ALK drugiej generacji dla chorych, których choroba postępuje po wcześniejszej terapii ALK pierwszej generacji. Należy udostępnić polskim chorym refundację inhibitorów BRAF i NTRK oraz zwiększyć zakres refundacji immunoterapii” – postulowali pacjenci.

Starania chorych na raka popierał prof. Dariusz M. Kowalski z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca. – Włączenie tych leków na listę substancji refundowanych jest konieczne. Sam również, jako prezes Polskiej Grupy Raka Płuca, napisałem w tej sprawie do ministra zdrowia – potwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Dariusz M. Kowalski.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel

Nasz Dziennik