logo
logo

Zdjęcie: Marek Zygmunt/ Nasz Dziennik

Drogi do wolności

Piątek, 28 sierpnia 2020 (14:43)

Aktualizacja: 28 sierpnia 2020 (14:43)

Wrocław to miasto społecznej solidarności i wielkich protestów przeciwko komunistycznemu reżimowi. W stolicy Dolnego Śląska w 1981 roku w konspiracji powstał międzynarodowy ruch dysydentów „Solidarność Polsko-Czechosłowacka”, który obecnie nosi nazwę „ Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka”.

Właśnie dla uczczenia ówczesnej działalności tej organizacji placowi przy zbiegu ulic: Zachodniej i Rybackiej nadano wczoraj nazwę „Solidarności Polsko-Czesko-Słowackiej” odsłaniając także okolicznościowa tablicę pamiątkową. W uroczystości obok ówczesnych dysydentów z Polski i Czech wzięli udział akredytowani w naszym kraju dyplomaci z Czech i Słowacji, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.  

W swoim wystąpieniu ambasador Czech w Polsce Ivan Jestrab wskazał m.in., że od czasu kiedy grupy dysydentów i opozycjonistów w Polsce i ówczesnej Czechosłowacji zaczęły współpracować upłynęło wiele lat. Nic się jednak nie zmieniło w tym jak Czesi , Słowacy i Polacy postrzegają swoją przyjaźń, swoje poczucie jedności w przestrzeni środkowoeuropejskiej i współodpowiedzialności za demokrację w naszych krajach i walkę o prawdziwa samodzielność.

Ambasador Słowacji Andrej Droba stwierdził m.in., że powstanie 40 lat temu w Polsce „Solidarności” zapisało się  w historii jako niezwykle ważny moment na drodze do wolności i demokracji nie tylko w naszym kraju, ale i w pozostałych państwach naszego regionu. – Nasze wzajemne wsparcie i współpraca stanowiły źródło wspólnej siły  i determinacji. Była to też praktyczna i konkretna forma skoordynowanych działań i wysiłków na rzecz wolności i demokracji-akcentował ambasador Słowacji.  

Rzecznik generalny „Solidarności Polsko-Czesko- Słowackiej” Julian Golak wskazał w swoim wystąpieniu, że działania, inicjatywy, a szczególnie konspiracyjne spotkania na granicy pozwoliły nam patrzeć na siebie trochę z innej perspektywy, pozwoliły nam lepiej się poznać. Dodał, że dzisiaj „Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka” inicjuje wiele ważnych przedsięwzięć kulturalnych, gospodarczych, społecznych. Są to m.in. żywe lekcje historii w szkołach, konkursy wiedzy o Polsce i Czechach, szlak św. Wojciecha z Pragi do Gdańska.

Uczestniczący w uroczystości ks. prał. Marian Kopko, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie, od samego początku współpracujący z tą organizacją  wskazał w wypowiedzi dla „Naszego Dziennika”, że urodził się w Nowej Rudzie, prawie na granicy polsko-czeskiej i zawsze interesował się tym, co jest za południową granicą. – Od wielu lat zapraszamy do Krzeszowa Braci i siostry z Czech na wspólne  spotkania przy Tronie Łaskawej Pani Krzeszowskiej, nasi parafianie pielgrzymują również do wspólnoty w Czechach, której proboszczem przez 30 lat był śp. ks. prał. Marian Lewicki. Tymi wspólnymi modlitwami, spotkaniami wzajemnie sobie pomagamy i dziękujemy Panu Bogu za Chrzest Święty przyjęty od Braci Czechów w 966 roku.

Zdaniem Księdza Prałata powstanie w roku 1980  „Solidarności” dodało nam Polakom wiele energii do tego, aby podzielić się swoimi doświadczeniami z Czechami i Słowakami. – My Polacy byliśmy zawsze zainteresowani dzieleniem się dobrocią i solidarnością z naszymi sąsiadami – podkreślił ks. prał. Marian Kopko.    

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl