logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Perwersja w szkołach

Sobota, 29 sierpnia 2020 (02:07)

Z Magdaleną Czarnik, prezes Stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci, rozmawia Karolina Goździewska

Czy dzieci od 1 września będą bezpieczne w szkole, jeśli chodzi o indoktrynację ze strony ideologii gender i lgbt?

– Niestety, nie we wszystkich placówkach, dlatego na początku roku szkolnego będziemy wysyłać newsletter do rodziców. Znajdą się w nim ostrzeżenia przed konkretnymi zagrożeniami w szkole ze strony środowisk lgbt. Uświadamiamy rodziców, że spodziewać się mogą dodatkowych zajęć pod różnymi nazwami, m.in. edukacji seksualnej, antydyskryminacyjnej, równościowej czy tolerancji wobec mniejszości. Może się też zdarzyć, że ideologiczne treści przemycane będą na zwykłych przedmiotach szkolnych, takich jak język polski, biologia czy wychowanie do życia w rodzinie.

Radzimy rodzicom, by każdą podejrzaną organizację wchodzącą do szkoły sprawdzali w internecie. Nie zdarzyło się, by którakolwiek z organizacji lgbt nie była powiązana z perwersyjnymi materiałami pseudoedukacyjnymi czy też z aktywistami tzw. pozytywnej pedofilii, czy postulatami legalizacji prostytucji. Zwracamy na to uwagę na naszych spotkaniach, by uświadomić rodzicom, że w Polsce działają filie organizacji z Zachodu nastawionych na demoralizację dzieci. Prosimy, by rodzice wchodzili do rad rodziców, trójek klasowych, by pilnowali tego, co się dzieje, a wszelkie nieprawidłowości zgłaszali do kuratorów, a także do naszego stowarzyszenia. Zbieramy zgłoszenia na temat perwersyjnych zajęć, jakie odbywają się w polskich szkołach, i mamy ich już naprawdę dużo. Niektóre musieliśmy zgłosić do prokuratury. Polegają one w zasadzie na zachęcaniu uczniów do podejmowania różnych czynności seksualnych. Przedstawiane są im praktyki seksualne, które mogą wypróbować. Kulisy działania aktywistów lgbt doskonale pokazano w programie „Alarm” przygotowanym z ukrytej kamery przez TVP.

Polski rząd w jakiś sposób angażuje się w obronę dzieci przed propagandą środowisk lgbt?

– Nasze stowarzyszenie powstało w 2016 roku, kiedy panowała jeszcze euforia związana z dojściem do władzy partii PiS, która szła wtedy do wyborów, głosząc ostrą krytykę ideologii gender. Nasze nadzieje zostały jednak szybko rozwiane. Zwolnienie kuratora łódzkiego Grzegorza Wierzchowskiego za krytyczne wypowiedzi pod adresem środowiska lgbt mówi samo za siebie.

Przygotowujemy petycję w jego obronie, a także będziemy domagać się dymisji Dariusza Piontkowskiego, szefa MEN. Wielokrotnie ignorował sygnały od rodziców i kuratorów, a jego odpowiedź na nasz ostatni list, zawierający przykłady parszywych zajęć ze szkół, świadczy o jego indolencji. Nie wypowiedział ani jednego słowa w stronę kuratorów, jak mają postępować, by egzekwując polskie prawo, chronić dzieci w szkołach przed perwersyjną indoktrynacją środowisk lgbt. Na ten temat wielokrotnie wypowiadała się małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, która ma spisane i sprawdzone instrukcje. Wystarczyłoby, aby minister z tego skorzystał i rozesłał te wytyczne do pozostałych kuratorów. Jednak do dziś się tego nie doczekaliśmy.

Niestety, polski rząd walkę o bezpieczeństwo dzieci w szkołach pozostawił na barkach rodziców. Program „500 plus” sprowadza się do ekonomii, ale nie chroni świata wartości.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Karolina Goździewska

Nasz Dziennik