logo
logo

Zdjęcie: Marek Zygmunt/ Nasz Dziennik

Nigdy jeden przeciwko drugiemu

Sobota, 29 sierpnia 2020 (08:24)

Aktualizacja: Sobota, 29 sierpnia 2020 (10:06)

Wrocławski skwer znajdujący się w centrum miasta otrzymał imię Kornela Morawieckiego.

Dr Kornel Morawiecki, wybitna postać opozycji antykomunistycznej, założyciel i przywódca „Solidarności Walczącej”, kawaler Orderu Orła Białego, Marszałek Senior Sejmu VIII kadencji – chociaż urodził się i został pochowany w Warszawie, to jednak przez lata był związany z Wrocławiem, gdzie oprócz prowadzenia działalności politycznej pracował w latach 1973-2009 na Politechnice Wrocławskiej. Posiadał też tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia.

Wczoraj podczas wrocławskich obchodów 40-lecia powstania „ Solidarności” skwerowi znajdującemu się w centrum miasta u zbiegu ulic Środkowej i Szczepińskiej nadano jego imię, upamiętniając ten fakt specjalną tablicą zawierającą inskrypcję ze słowami św. Jana Pawła II, które były tak bliskie Kornelowi Morawieckiemu: „Nigdy jeden przeciwko drugiemu”.

W uroczystości uczestniczyli jego syn, prezes Rady Ministrów RP Mateusz Morawiecki wraz z najbliższą rodziną, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, szef Gabinetu Politycznego KPRM Krzysztof Kubów, parlamentarzyści, władze województwa dolnośląskiego i miasta Wrocławia, działacze dolnośląskiej „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”.

W swoim wystąpieniu premier  stwierdził m.in., że dziedzictwo „Solidarności Walczącej” długo było przykryte kurzem. W latach odzyskiwania wolności ojciec był marginalizowany, gdyż jego hasła wydawały się zbyt radykalne, za daleko posunięte. Jego zdaniem na dziedzictwo tamtych czasów trzeba spojrzeć w szerszym kontekście.

– Trzeba patrzeć na „Solidarność Walczącą” jako na wielotysięczną grupę działaczy, którzy przyczynili się do przedstawienia innej perspektywy – perspektywy pełnej niepodległości, tu i teraz. To tworzyło przestrzeń dla „Solidarności” i do skutecznych negocjacji – akcentował premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że jego ojciec głęboko wierzył w to, że naród potrzebuje wiary i niepodległości. Wiary, czyli pewnego zestawu również zasad i wartości, którymi będzie się kierował. Ale też żaden naród nie może realizować swoich zasad, aspiracji, nadziei bez niepodległości. I dlatego splot tych dwóch haseł: wiara i niepodległość, wielkich przesłań, towarzyszył mojemu ojcu przez lata „Solidarności Walczącej” i III RP do końca jego dni.

Przewodniczący Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność” Kazimierz Kimso podkreślił w swoim  wystąpieniu, że Kornel Morawiecki od samego początku uczestniczył we wrocławskim strajku solidarnościowym ze stoczniowcami z Gdańska. 13 grudnia 1981 roku, w dniu ogłoszenia stanu wojennego, ukazał się  pierwszy biuletyn informacyjny przygotowany pod redakcją Kornela Morawieckiego. Na zjazdach dolnośląskiej „Solidarności” mówił, że to nie tak Polska miała odzyskiwać niepodległość.

Kornel Morawiecki był twórcą i wnioskodawcą przesłania do narodów Europy Wschodniej. To przesłanie było wizjonerskie, wybiegające w przyszłość. – Myślę, że również jako ojciec wiele z tych bardzo istotnych genów, przesłań, mądrości – również przekazał to swoim dzieciom, a szczególnie panu premierowi, swojemu synowi, który dzisiaj te pomysły, to patrzenie pięknie realizuje – podkreślił Kazimierz Kimso.

Mateusz Morawiecki otrzymał wybity dla uczczenia 40-lecia Dolnośląskiej „Solidarności” specjalny medal z inskrypcją: „Nigdy jeden przeciwko drugiemu”.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl