Szczególnie niebezpieczne są działania w obszarze kultury adresowane do dzieci – książki, filmy, gry, ale także coraz częściej i czytanki ze szkolnych podręczników formatują młodych według lewicowych matryc. Bez współpracy konserwatywnych elit intelektualnych, duchowych i politycznych trudno będzie wygrać tę batalię.
Niestety, kulturowa ofensywa lewicy nie napotyka na adekwatną odpowiedź prawicy. – Potrzeba natychmiastowych działań państwa. Rządzący powinni nazwać po imieniu to, co dzieje się np. w teatrach. Słowo znaczy bardzo wiele. Ten miarodajny głos musi wybrzmieć, bo inaczej ludzie się pogubią. Dlatego tak ważne jest, by teraz apelować do Kościoła, polityków o stanowczą reakcję – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Stanisław Markowski, artysta fotografik.
Tymczasem pasem transmisyjnym dla lewicowej ideologii są także instytucje finansowane z pieniędzy podatników. – Współczesny teatr jest forum jedynie dla jednej ideologii lewicowo-liberalnej.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

