logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Lech Kaczyński. Człowiek „Solidarności”

Poniedziałek, 7 września 2020 (13:20)

Aktualizacja: Poniedziałek, 7 września 2020 (14:15)

„Lech Kaczyński napisał swoim życiem opowieść o polskim umiłowaniu wolności, o dumie, godności i honorze, o międzyludzkiej solidarności; o tym, że warto być Polakiem” – napisał prezydent Andrzej Duda w liście z okazji otwarcia wystawy „Lech Kaczyński. Człowiek Solidarności (1949–2010)”.

„40. rocznica polskiego Sierpnia i utworzenia NSZZ »Solidarność” to łączące nas wszystkich narodowe święto, podczas którego przywołujemy wydarzenia stanowiące fundament wolnej Polski oraz ludzi, którzy ten fundament zbudowali” – czytamy w liście prezydenta. Podczas ceremonii otwarcia wystawy odczytał go prezydencki minister Wojciech Kolarski.

Jak zaznaczył w liście Andrzej Duda, „jedną z tych wielkich postaci, którym zawdzięczamy Rzeczpospolitą niepodległą, demokratyczną, silną i sprawiedliwą, jest pan prezydent profesor Lech Kaczyński”. Prezydent wyraził satysfakcję, że „inspirujący jubileusz powstania NSZZ »Solidarność« stał się okazją do zorganizowania ważnej wystawy ukazującej biografię i zasługi prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego, a zwłaszcza jego dokonania jako człowieka »Solidarności«”.

„Lech Kaczyński napisał swoim życiem opowieść o polskim umiłowaniu wolności, o dumie, godności i honorze; o tym, że warto być Polakiem, o wierności i odwadze w głoszeniu prawdy, o powinnościach człowieka i obywatela, o międzyludzkiej solidarności” – napisał Andrzej Duda w liście. Wyraził przekonanie, że Lech Kaczyński był spadkobiercą i kontynuatorem tych generacji, które wywalczyły dla Polski niepodległość, stawiały zręby na nowo suwerennego państwa i toczyły zmagania w jego obronie.

Jak podkreślił prezydent Duda, Lecha Kaczyński „uosabiał etos »Solidarności«; etos oparty na patriotyzmie, poczuciu odpowiedzialności za losy ojczyzny, więzi z bliźnimi, szczególnie prześladowanymi, słabszymi i będącymi w potrzebie, oraz na przekonaniu, że nie ma misji bardziej zaszczytnej, zobowiązującej niż publiczna służba dla dobra wspólnego”.

JG, PAP

NaszDziennik.pl