Prawnicy postulują wzmocnienie roli ławników w systemie prawnym. Mecenas Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra, nie ma wątpliwości, że w społeczeństwie zwiększyłoby się wówczas „poczucie sprawiedliwości”. Prawnik wskazuje, iż udział ławników jest szczególnie potrzebny w sprawach dotyczących tzw. mowy nienawiści czy też np. w procesach o ochronie dóbr osobistych, kiedy jedna ze stron jest stroną sporu politycznego. – Należy wskazać, że w tego typu sprawach ławnicy mają do odegrania swoją rolę. Gdyby byli obecni w składach orzekających, to zapadałyby inne wyroki – uważa Obara. Wnosiliby oni do sądownictwa inne wartości niż te, które reprezentują sędziowie. W pewien sposób kontrolowaliby sędziów, zapewniając reprezentację wartości, którymi kieruje się przeważająca część społeczeństwa.
Postulaty mec. Obary uważa za zasadne prof. Przemysław Czarnek, prawnik konstytucjonalista i poseł. – Generalnie zwiększenie czynnika społecznego w orzekaniu, czyli zwiększenie udziału ławników w składach orzekających, nie tylko w poważnych sprawach, ale również w sprawach mniejszej wagi, jest wyjściem naprzeciwko problemowi, który ja nazywam fetyszyzacją niezawisłości – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Czarnek.
Prawnik wskazuje, że problem dotyczy części sędziów, których orzeczenia są sprzeczne nie tylko ze społecznym poczuciem sprawiedliwości. – Mówimy o jakichś 10-20 proc. sędziów, ponieważ jestem przekonany, że 80 proc. sędziów orzeka dobrze. Jeżeli popełniają błędy, to są one naprawiane w drugiej instancji. Natomiast ta mniejszościowa grupa faktycznie psuje wymiar sprawiedliwości. I tutaj zwiększenie czynnika społecznego, większej ilości składów orzekających z udziałem ławników, jest jakimś rozwiązaniem, trzeba się nad tym mocno zastanowić i być może nawet przeforsować w najbliższej przyszłości – podkreśla Czarnek.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

