logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Rzecznik Praw Dziecka pyta prezydenta Warszawy

Sobota, 12 września 2020 (13:26)

Aktualizacja: Sobota, 12 września 2020 (13:54)

Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka, skierował do Rafała Trzaskowskiego list w związku z zapowiadanymi oszczędnościami w oświacie.

Rzecznik Praw Dziecka na wstępie swego listu wyraził „głębokie zaniepokojenie” przekazaną 8 września przez prezydenta stolicy informacją o wdrożeniu oszczędności w finansowaniu stołecznej oświaty.

„Ogranicza Pan liczbę godzin bezpłatnych zajęć dodatkowych i skraca godziny pracy przedszkoli i świetlic szkolnych, zmniejszając tym samym pomoc dla dzieci i młodzieży. Jako przyczynę wskazuje Pan »przerzucanie« przez rząd kosztów oświaty na samorządy i kryzys finansowy związany z pandemią COVID-19. Zapowiedział Pan również »apele do Premiera RP i Ministra Edukacji Narodowej o natychmiastowe zmiany w systemie finansowania oświaty«, uzasadniając, że »to dzieci i młodzież stracą na dalszym przerzucaniu kosztów oświaty na samorządy«” – napisał Mikołaj Pawlak.

Jak dodał, „dobro dzieci, zapewnienie im najlepszych dostępnych możliwości rozwoju oraz wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi z uboższych rodzin, z niepełnosprawnościami, chorujących przewlekle stanowią bezsprzeczny priorytet”. „Dzieci mają prawo do nauki w bezpiecznych i przyjaznych warunkach zapewniających prawidłowy rozwój emocjonalny, fizyczny i społeczny, adekwatnie do ich potrzeb i możliwości. Dla wielu uczniów, w szczególności tych pochodzących z rodzin w trudniejszej sytuacji finansowej, nieodpłatne zajęcia pozalekcyjne prowadzone w szkołach stanowią jedyną możliwość rozwijania swoich pasji i zainteresowań, a niejednokrotnie również jedyną możliwość rozrywki, oderwania się od codzienności i spędzania czasu z rówieśnikami poza godzinami lekcji” – podkreślił rzecznik.

Wyraził oburzenie doniesieniami medialnymi na temat niektórych planowanych wydatków m.st. Warszawy. „Oto bowiem dowiaduję się z medialnych doniesień, że zamierza Pan wydać prawie 300 tys. zł na paradę klaunów w Warszawie. Do tego ponad 3 miliony zł na warsztaty z elementami seksedukacji adresowane do dzieci i młodzieży. Z ogromnym zdziwieniem przyjmuję informację o planowanym wydatkowaniu w tym roku w sumie 37 mln zł na »dialog społeczny, badanie opinii publicznej i komunikację społeczną«” – napisał Pawlak.

Powołując się na doniesienia medialne, wytknął też Trzaskowskiemu, że od początku jego prezydentury Biuro Marketingu ratusza wydało prawie 4,5 mln zł na promocję i akcje informacyjne. „A to tylko niewielka część sygnałów o tego typu wydatkach. Sumując te kwoty, większego wrażenia nie robią już informacje, że miasto wydało ponad 40 tys. zł na »Queerowe gesty i kolektywność« i prawie 25 tys. zł na realizację zadania »Co lesbijka ma w słoiku?« – dodał. Panie Prezydencie, klaun zamiast edukacji!? Czy taka jest hierarchia ważności Pańskich zadań? Czy cele marketingowe mają być stawiane nad obowiązek zapewnienia dzieciom i młodzieży odpowiednich warunków do nauki i rozwoju?” – zapytał w liście RDP.

Jak podkreślił, chciałby wierzyć, że powyższe informacje to tylko dziennikarskie kaczki. „Jednak oficjalne protesty stołecznych radnych, sprzeciwy mieszkańców i zgłaszane do mnie sygnały od warszawskich rodziców w zestawieniu z Pańską informacją o wprowadzaniu oszczędności w finansowaniu stołecznej oświaty, zobowiązują mnie do podjęcia interwencji. W mojej ocenie zagrożone jest prawo do edukacji dzieci mieszkających w Warszawie” – zaznaczył  Mikołaj Pawlak.

Zwrócił się też do prezydenta stolicy o pisemną odpowiedź na pytania: „w ilu warszawskich szkołach, przedszkolach i innych jednostkach systemu oświaty dojdzie do planowanych zmian, a także, jakie rodzaje zajęć pozalekcyjnych zostaną ograniczone bądź całkowicie wstrzymane, i jak dużej grupy uczniów to dotknie; jakie rodzaje zajęć dodatkowych dla dzieci i młodzieży będą traktowane priorytetowo, a którym z nich nada się niższą rangę przy ograniczeniu ich liczby lub godzin; czy wdrażane zmiany w jakikolwiek sposób wpłynąć mogą na sytuację edukacyjną bądź opiekuńczo-wychowawczą dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, z niepełnosprawnościami, bądź też, czy w negatywny sposób mogą przełożyć się na sytuację dzieci z rodzin niewydolnych wychowawczo, uboższych, wielodzietnych, zagrożonych niedostosowaniem społecznym?”.

Rzecznik Praw Dziecka chce ponadto wiedzieć, o ile zmniejszono środki na edukację dla poszczególnych szkół, przedszkoli i pozostałych jednostek systemu oświaty (z podaniem konkretnych placówek i konkretnych kwot); czy liczba zajęć pozalekcyjnych w nich oferowana ulegnie zminimalizowaniu, czy całkowitemu ograniczeniu; czy w związku z ograniczeniami godzin pracy przedszkoli i świetlic szkolnych miasto planuje wdrożenie rozwiązań zastępczych (jeśli tak, to jakich?); ilu uczniów, szacunkowo, dotkną poszczególne zmiany; czy wprowadzone ograniczenia dotyczą również dzieci i młodzieży przebywających w placówkach pieczy zastępczej, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii, specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych, korzystających ze świetlic środowiskowych.

AB, PAP

NaszDziennik.pl