logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Cywilizacyjna szansa

Piątek, 25 września 2020 (01:03)

Z Wojciechem Ziębą, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka rozmawia Małgorzata Bochenek

Trybunał Konstytucyjny za niecały miesiąc ma stwierdzić, czy tzw. aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją RP. Jakie znaczenie dla Polski ma uznanie niekonstytucyjności tych przepisów?

– Decyzja Trybunału Konstytucyjnego ma ogromne znaczenie, ponieważ może wprost przełożyć się na uratowanie rocznie około 1 tys. dzieci i dzięki temu zmniejszyć liczbę aborcji. A to jest cywilizacyjna szansa dla naszej Ojczyzny. Większość aborcji, które dokonywane są corocznie w Polsce, dotyczy dzieci, u których badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia albo nieuleczalnej choroby zagrażającej ich życiu.

Te aborcje dokonywane są właśnie z tzw. przesłanki eugenicznej. W 2019 r. z tytułu tej przesłanki uśmierconych zostało 1074 dzieci przy całkowitej liczbie 1110 aborcji dokonanych w całym roku. Warto też podkreślić, że stwierdzenie niekonstytucyjności kwestionowanych przepisów ustawy z 1993 r. nie jest wyłącznie sprawą ochrony dzieci w stadium prenatalnym.

Na co będzie miało również wpływ?

– Spowoduje również zabezpieczenie właściwych postaw społecznych wobec osób z różnymi postaciami niepełno-sprawności i rodzin, które wychowują dzieci z zespołami genetycznymi i wadami rozwojowymi. Chciałem zaznaczyć, że jako obrońcy życia walczymy również o to, żeby państwo zapewniło rodzicom chorych dzieci odpowiednie warunki finansowe i dostępność do świadczeń medycznych, tak by mogli oni zadbać o swoje dzieci w najlepszy możliwy sposób.

Trybunał Konstytucyjny swoim wyrokiem w istocie może zatrzymać pogłębiającą się w polskim społeczeństwie mentalność eugeniczną, wyrażającą się w aprobacie utylitarnie rozumianej kategorii „jakości życia”. Może ona zostać użyta także przeciwko innym grupom wiekowym osób z niepełno-sprawnością i za jakiś czas doprowadzić do usankcjonowania eutanazji osób starszych, które w rozumieniu państwa stanowią dla niego obciążenie finansowe. Nie musimy szukać daleko przykładów takiej praktyki, są one obecne w Belgii i Holandii.

Do czego prowadzi relatywizacja prawa do życia?

– Wybieramy osoby, które mogą żyć i które z jakichś powodów nie powinny. A przecież każdy człowiek ma prawo do życia, pozbawienie go tego prawa w wyniku aborcji eugenicznej jest niczym innym jak zabójstwem. O prawie do życia każdego obywatela stanowi Konstytucja RP jako nadrzędny akt prawny. Zapisane jest ono również w prawie Bożym.

Trybunał Konstytucyjny zajmie się sprawą aborcji eugenicznej 22 października, czyli w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, który wielką troską otaczał życie każdego człowieka i wszystkie rodziny.

– Papież zawsze podkreślał, że również nienarodzone dziecko jest człowiekiem. W Evangelium vitae napisał: „Bronić życia i umacniać je, czcić je i kochać – oto zadanie, które Bóg powierza każdemu człowiekowi…”. Jan Paweł II w Częstochowie w 1983 r. powiedział: „Stosunek do daru życia jest wykładnikiem i podstawowym sprawdzianem autentycznego stosunku człowieka do Boga i do człowieka, czyli wykładnikiem i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności”.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego będzie sprawdzianem stosunku państwa polskiego do nienarodzonych, najsłabszych, bezbronnych, chorych i niepełnosprawnych dzieci.

Konstytucja mówi, że godność człowieka jest źródłem naszej wolności i praw. Aborcja eugeniczna pozbawia prawa do życia osoby nienarodzone podejrzane o chorobę, upośledzenie. Czy Trybunał Konstytucyjny może orzec inaczej? Jaki, według Pana, będzie wyrok Trybunału?

– Mam nadzieję, że uzna on eugeniczną przesłankę aborcyjną za niezgodną z Konstytucją RP. Jest to jednak niezawisły sąd, więc każde rozstrzygnięcie jest możliwe. W mojej ocenie ustawa z 1993 r. aż w trzech punktach łamie Konstytucję RP. Polska Konstytucja gwarantuje ochronę życia człowieka (art. 38), poszanowanie i ochronę godności osoby ludzkiej (art. 30) oraz ochronę przed dyskryminacją (art. 32). Nie można zatem dopuścić do tego, by prawo do życia było przyznawane człowiekowi lub odbierane ze względu na jego stan zdrowia. Trzeba wreszcie naprawić ustawę i ujednolicić ją z aktem nadrzędnym, jakim jest Konstytucja.

Wyrok Trybunału potwierdzający, że niezgodna z Konstytucją jest aborcja eugeniczna, spowoduje, iż zostanie ona usunięta z polskiego prawa?

– Tak. W przypadku uznania przez Trybunał Konstytucyjny aborcji eugenicznej za niezgodną z Konstytucją przepisy ustawy zostaną uchylone i nie będzie potrzeby, aby sprawą zajmował się Sejm, w którym wciąż zamrażana jest ustawa dotycząca wyeliminowania z polskiego prawa przesłanki eugenicznej. W Ustawie z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zostaną jednak jeszcze dwa przypadki, w których aborcja będzie dopuszczalna. Chodzi o sytuacje, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej oraz gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka wyda oświadczenie przed ogłoszeniem orzeczenia Trybunału?

– Dziś wydamy oświadczenie skierowane do Julii Przyłębskiej, prezes Trybunału Konstytucyjnego, Elżbiety Witek, marszałek Sejmu, i Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Podzielamy w nim i popieramy stanowisko wyrażone przez grupę posłów na Sejm RP IX kadencji we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej art. 4a ust. 1 pkt 2 oraz art. 4a ust. 2 zdanie pierwsze Ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, które dopuszczają możliwość uśmiercenia nienarodzonego dziecka z powodów eugenicznych. Postulujemy, by przepisy konstytucyjne znajdowały odzwierciedlenie w ustawodawstwie zwykłym, a to pociąga za sobą konieczność wykreślenia przesłanki eugenicznej z polskiego prawa.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik