logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Czy będzie demontaż by-passa do Czajki?

Środa, 14 października 2020 (12:12)

Aktualizacja: Środa, 14 października 2020 (12:41)

Wzrósł poziom wody w Wiśle. Prawdopodobnie może nastąpić konieczność zdemontowania tymczasowego rurociągu odprowadzającego ścieki do oczyszczalni.

„Opady w całym kraju zwiększają poziom wody w Wiśle. Wojsko sygnalizuje, że konieczny może być czasowy demontaż mostu pontonowego z tymczasowym rurociągiem do Czajki. W takim wypadku ponownie rozpoczniemy ozonowanie ścieków i wzmożone kontrole jakości wody” – napisał na Twitterze prezydent Rafał Trzaskowski.

Informacje te potwierdził prezes prezes Wód Polskich Przemysław Daca. Przypomniał, że „od samego początku było wiadomo, że przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych, dużych opadach i wzroście przepływu wody w Wiśle, będzie trzeba zdemontować most pontonowy”. – Obecnie są duże opady i prawdopodobnie poziom wody wzrośnie do piątku o jeden metr” – powiedział.

Poinformował, że dzisiaj o godz. 13.00 ma się rozpocząć posiedzenie zespołu z udziałem przedstawicieli MPWiK, Wód Polskich oraz wojska. – Być może wojsko podejmie decyzję o czasowym demontażu mostu, a co za tym idzie i rurociągu. To oznacza, że znów surowe ścieki będą się lały do Wisły – podkreślił.

Przemysław Daca zwrócił uwagę, że „praktycznie, co noc zrzucane są do Wisły ścieki w dużych ilościach”. – Na przykład wczoraj w nocy było to 7,3 m sześciennych na sekundę. To są bardzo duże przepływy – ocenił. Wyjaśnił, że do rzeki płyną ścieki komunalne, czyli wody burzowe pomieszane ze ściekami bytowymi, szpitalnymi i przemysłowymi.

Podkreślił, że ścieki te zrzucane są do Wisły bezprawnie, gdyż MPWiK wykorzystało już dawno limit zrzutów, o których mówi pozwolenie wodnoprawne.

–Wisła jest cały czas zagrożona – powiedział Przemysław Daca. W ocenie Wód Polskich ozonowane są niewielkie ilości nieczystości. Większe mogą stanowić zagrożenie dla flory i fauny w rzece.

AB, PAP

NaszDziennik.pl