Zapamiętamy Go jako wybitnego kaznodzieję, który pięknym słowem budził miłość Polaków do Kościoła i Ojczyzny. Zapamiętamy Go jako zakochanego w polskiej literaturze poetę (ps. ks. Tymoteusz), jako autora niezwykłych pieśni religijnych, które zostaną z nami na zawsze. Biskup Senior Diecezji Łowickiej zasnął w Panu 29 października, o godz. 13.45, w jednym z warszawskich szpitali. Miał prawie 82 lata, zmarł po długotrwałej chorobie.
– Nauka ks. bp. Józefa Zawitkowskiego odznacza się pięknym językiem. To jednak nie tylko piękna forma, ale też bogactwo treści – wspomina Zmarłego ks. bp Ignacy Dec ze Świdnicy. – Dał On wyraz wielkiej wrażliwości na to, czym żyje nasza kultura. Sprzeciwiał się złu, jakie się panoszyło za Jego życia i z jakim dalej musimy się zmagać w życiu społecznym, publicznym i narodowym.
„Kochani moi” – to wezwanie rozpoczynające kazania Biskupa Józefa stało się już historią. Tym zwrotem rozpoczęło się wiele pięknych i bogatych w treści homilii – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Zygmunt Robert Berdychowski CM, proboszcz świętokrzyskiej parafii.
W sobotnim „Naszym Dzienniku” świadectwa, wspomnienia osób, które znały księdza biskupa Józefa Zawitkowskiego.

